Tak się składa, że Duda w okolicznościach wymagających stanowczości i tzw. "twardego kręgosłupa" , zamiast stanowczością wykazuje się uległością względem podszeptów kobiet.
Tak było w przypadku ustaw sądowych, kiedy to wystarczyła uwaga Romaszewskiej, aby te ustawy zawetować.
Efekt - wszyscy musimy teraz doświadczać zawirowań.
I znowu zaistniała kontrowersyjna sytuacja, tym razem z TVP i Kurskim. I znowu okazało się, że Duda jest podatny na babskie intrygi. W tej roli wystąpiła tym razem niejaka Paczuska (jak można się z mediów dowiedzieć). Znowu jakaś intryga babskiej proweniencji, a Duda znowu uległ.
Wniosek?
Należy wprowadzić instytucję wiceprezydenta i osadzić tam jakąś kobietę - Polkę, a ta będzie istotnie korygować zachowania Dudy, ale przede wszystkim "mieć oko" na poczynania pań, bo tylko kobieta jest w stanie zrozumieć psychikę innej kobiety i stosowny dać po temu opór.
A byłoby to zgodne z zasadami parytetu.
Oczywiście - w przypadku wybrania kobiety na stanowisko prezydenta, rolę wiceprezydenta powinien pełnić mężczyzna.


Komentarze
Pokaż komentarze (19)