Okiem ogrodnika
Rodzina i społeczeństwo, czyli - jak żyć?
94 obserwujących
1443 notki
531k odsłon
  186   1

Cywilizacja a nienawiść polskości

Chodzi w tym przypadku o przedstawianie różnych form zwyrodnień i przejawów degeneracji występujących  w społecznościach ludzkich a walką z polskością na tle cywilizacyjnym.


W dużym uproszczeniu - chodzi o to, że polskość oparta jest na współistnieniu, czyli sytuacji, gdzie nie zakłada się agresywnego stosunku do drugiej osoby. Przeciwnie - współistnienie, to akceptacja istnienia innych, o ile  ich sposób bycia nie jest zagrożeniem dla nas.

Budowa społeczeństwa takich zasad opiera się na wzajemnym zaufaniu - że inni nie będą podejmowali czynności stanowiących takie zagrożenie. Stąd np. pamiętam z dzieciństwa przekonanie, że osoby dorosłe ZAWSZE powinny pomagać dzieciom. W pewnym stopniu obrazowało to hasło : "wszystkie dzieci są nasze".

Takie same zasady stały u budowania aktywności gospodarczej - przedsiębiorca myślał nie tylko o własnym zysku, ale także o zapewnieniu godnych warunków życia swoim pracownikom.

Z kolei w sferze medialnej nie epatowano przypadkami zdegenerowania, a przeciwnie - starano się podkreślać i przedstawiać sytuacje będące przejawami empatii.


Ta sytuacja zmieniła się po 89 roku. W pewnym stopniu uzasadnieniem było to, że jakaś część anomalii była "chowana pod dywan". Przejawem "wolności" stało się przedstawianie ich publiczności. Polonofobiczni manipulanci  przedstawiali to jako walkę ze złogami komuny, która, rzekomo, starała się blokować przekaz o zjawiskach negatywnych. Wykorzystał to Urban budując swoją fortunę na takich odczuciach społecznych.


Obserwując scenę medialną można dostrzec pogłębiający się nacisk na niszczenie więzi zaufania społecznego - więzi na jakich trwa polskość.

Manipulanci starają się podważyć wszelkie formy społecznego zaufania - także na poziomie jednostek, a nawet rodziny. Oczywiście - wszelkie instytucje życia publicznego także narażone są na ataki; tu szczególnie "dogodnym" przykładem jest Kościół, gdzie miały miejsce przypadki degeneracji (pedofilia, homoseksualizm, dążenie do bogactwa, czy alkoholizm). Jednak można też sądzić, że celem ataków na Kościół nie jest nawet wskazywanie i piętnowanie wynaturzeń, ale uderzenie w instytucję zaufania publicznego jaką (jeszcze) jest Kościół - w warunkach polskich kształtujący osnowę życia społecznego.

W efekcie mamy  sytuację, gdzie brak jest instytucjonalnego wsparcia dla polskości opartej na wzajemnym zaufaniu. Sądy są niewiarygodne i stronnicze, prokuratura podobnie - bo albo to stronnicy Ziobry, albo zwolennicy "niezależności" sądownictwa od sprawiedliwości. Do tego  każdy dorosły jest potencjalnym zagrożeniem dla dzieci, a już nauczyciele okazują cię szczególnym wyrafinowaniem, gdyż kształtują jeszcze psychikę dzieci tak, aby móc je wykorzystywać.

Pracodawcy myślą jedynie o zysku i bogactwie, a emeryci o realizacji własnych, wyuzdanych pożądań.

Atakowane są przy tym wszystkie instytucje i ludzie, którzy mogliby stanowić jakiś wzór moralności - zwłaszcza z polskim odniesieniem.


Można powiedzieć, że występuje stałe dążenie do tego, aby jedyną instytucją, która może  dbać o interesy mieszkańców był rząd. Ten z kolei, wobec uśredniania różnych wpływów i zewnętrznych uwarunkowań także działa we własnym interesie. A jest to najczęściej stanowisko antypolskie - rząd przecież nie jest obowiązany do realizacji wyborczych obietnic.


Podsumowując te uwagi. Jest oczywistym, że wskazane działania mają cechy wojny cywilizacyjnej - czyli zniszczenie polskości. UE wspiera wszelkie formy dewiacji  zwłaszcza zaś te, które godzą w polskie zasady życia społecznego.

Oczywiście - polskość jest zwalczana nie tylko przez Cywilizację Zachodu, ale też przez Kościół Katolicki, judaizm, czy rosyjski turanizm - każde na swój sposób.

Powstaje pytanie, czy jesteśmy, jako Polacy, w stanie obronić polskość jako metodę współżycia? No i przede wszystkim - czy chcemy żyć po polsku?

Pierwszym krokiem jest odsunięcie "na bok" tych wszystkich, którzy na różne sposoby podważają brak wzajemnego zaufania i eliminowanie ich ze sfery publicznej. Odbudowa polskości jest trudnym i długotrwałym procesem, ale jeśli nie podejmiemy tego wyzwania, to nasze szanse na przetrwanie będą malały.

Lubię to! Skomentuj12 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale