Okiem ogrodnika
Rodzina i społeczeństwo, czyli - jak żyć?
99 obserwujących
1558 notek
559k odsłon
  67   1

Inflacja

Tak sobie przeliczam.

PKB wynosi circa 2000 mld PLN. Może teraz ze 2500. To dane wyjściowe.

Covid spowodował wydatki rządu na poziomie 140 mld PLN - to z racji tych różnych programów pomocowych. Plus/minus pewnie ze 20 %.

O dziwo - nie nastąpiło zmniejszenie (istotne) produkcji przemysłowej.

Mamy znaczne wydatki na zbrojenia, a do tego różne formy wsparcia Ukrainy. Oceniam, że łącznie przynajmniej kilkadziesiąt mld  PLN.

Czyli, w sumie pewnie będzie takich "pustych" pieniędzy circa 300 mld PLN. Być może nieco więcej.

To powstaje pytanie: jeśli  tych dodatkowych pieniędzy jest około 15 % PKB, to jaki poziom powinna osiągnąć inflacja?


Nie piszę tego celem wyżywania się na obecnym rządzie, ale po to, aby uzmysłowić pewne zależności.

Czy Morawiecki dobrze zarządza?

Można sądzić, że próbuje utrzymać pewne zależności w ryzach. Tylko czy ponad 15 % inflacji to normalność?


I drugie pytanie. Inflacja musi być, aby pokryć te ekstra wydatki rządu nie mające pokrycia w PKB. Jest jednak kwestią, kto powinien ponieść koszta : - czy najniżej zarabiający obywatele?

Wiadomo, że tych z najniższego szczebla drabiny jest najwięcej. Jeśli im się uszczknie troszkę - to będzie znaczący wkład do budżetu. Ale zbytnie przykręcenie śruby może wyzwolić niezadowolenie społeczne. Nie można przeginać.

Kto zatem poniesie wysiłek inflacyjny? Można sądzić, że administracja . Jest zbyt dużo urzędników. Albo rozruchy. Pożyjemy, zobaczymy.

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale