Różnych rzeczy sobie życzymy przy różnych okazjach. Zazwyczaj jest to zdrowia, szczęścia, pomyślności i walizeczka stóweczek na dokładkę.
Standard.
I pytanie - czy ma to szanse na ziszczenie? Czy takie życzenia nie są tylko wyświechtanym frazesem mającym ukryć faktyczne uczucia jakie mamy względem ludzi życzeniami "obdarowywanymi"?
A co Szanowni Czytelnicy na ten temat sądzą? Co byście życzyli i jak wyrażali swoje życzenia? Czy tak naprawdę, składając życzenia nie kierujemy ich do siebie? Los bywa przekorny...
Na tym tle otrzymane życzenia wydają się być z tych najbardziej cennych. Bo czy w słowie "żyj" nie jest zawarta pełnia akceptacji dla dążeń odbiorcy życzenia?
A "umrzyj zdrowy" - to też pozytywne odniesienie i akceptacja dla naszych możliwości.
Dobre życzenia - spełniają się.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)