Okiem ogrodnika
Rodzina i społeczeństwo, czyli - jak żyć?
97 obserwujących
1617 notek
565k odsłon
  12   0

O ład cywilizacyjny (5)

Trochę o innych ujęciach kwestii cywilizacyjnych.


Aby przejść do koncepcji cywilizacyjnych innych, poza Kantem i Konecznym myślicieli, należy dodać jeden element - kwestię elit występujących w danej cywilizacji.

Piszę o tej sprawie osobno względem cech cywilizacyjnych, ale być może celowym byłoby potraktowanie kwestii jako 7 cechy. To z tej racji, że elity spełniają bardzo istotną rolę w każdej cywilizacji, a ich degeneracja wiąże się z odejściem od zasad cywilizacyjnych, co tożsame jest z jej upadkiem. Cywilizacja bez kultywowania w sposób jednoznaczny zasad cywilizacyjnych upada.

Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że im większa różnica między ideą cywilizacyjną, a praktyką jej wdrażania, tym czas życia cywilizacji jest krótszy. Przykładów aż nadto.


Próby znalezienia odrębnych dróg rozwoju cywilizacji można dostrzec u kilku myślicieli. Jednym z nich jest Toffler, który przyjął, że rozwój cywilizacyjny jest dostosowaniem do "przeskoków" technicznych jakie wystąpiły. Takimi "przeskokami" było opanowanie ognia, kształtowanie narzędzi, czy przejście do gospodarki osiadłej opartej na rolnictwie. Porównując te założenia do zasad cywilizacyjnych - można dostrzec, że mieszczą się one w ramach celu cywilizacyjnego - rozumianego jako dostosowanie do warunków życia.

Podobne ujęcie występuje u Toynbee'go, który rozważał wpływ warunków regionalnych na powstawanie cywilizacji. Nawiasem mówiąc, Toynbee nie krył, że jego prace inspirowane są myślą Konecznego.

Inne podejście prezentował Huntington, u którego cywilizacje są tworami politycznymi, a odmienności wynikają z regionalnych okoliczności, którym nadają postacie - wodzowie, nauczyciele. Tak rozumiane cywilizacje swój rozwój widzą w poszerzaniu wpływów, co powoduje konflikty z cywilizacjami sąsiednimi. Stąd wojny cywilizacji.

Wadą tego toku myślenia jest założenie istnienia hierarchiczności jako zasady, gdyż tylko w takim przypadku będzie zawsze istniało dążenie do władzy totalnej.

To ujęcie można zaliczyć do opartych na zasadzie podmiotowości cywilizacyjnej.

Jeśli traktować cywilizację jako byt podlegający prawom życia (powstanie, rozwój, stabilizacja, zanik), to warto uwzględnić myśl Spenglera traktującej cywilizację w ten sposób. Tu także takie ujęcie można zaliczyć do opartych na zasadzie podmiotowości.

Jeszcze inne podejście występuje w myśli Pawła VI i Jana Pawła II, którzy sugerowali istnienie Cywilizacji Miłości. Nie trudno zauważyć, że to ujęcie odpowiada wskazaniu drogi realizacji - jednej z trzech zasad cywilizacyjnych.

Uważam, że do grona "myślicieli cywilizacyjnych" należy włączyć także Dugina. Dostrzegam u niego zdolność do myślenia w kategoriach cywilizacyjnych, aczkolwiek brak tam takich formalnych odniesień. Zwłaszcza w ostatnich opracowaniach tego autora zauważam takie ujęcie; wystarczyłoby dodać ryt cywilizacyjny, aby ukształtować wyraźny obraz zależności i to z dobrą przewidywalnością procesów zmian. Co nie znaczy, że Dugin nie jest zwolennikiem rosyjskiej myśli politycznej.

Na zakończenie tej części uwag, chcę zwrócić uwagę na pewne braki w myśli Konecznego. W tym przypadku chodzi o to, że Koneczny porównywał (tworzył obraz cywilizacji) w warunkach statycznych, czyli bez uwzględniania faktu, iż cywilizacje były w różnych stadiach rozwoju; niektóre w owym czasie były mocna zdegenerowane. Stąd pewne błędy w opisach i ocenach.

CDN

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale