Okiem ogrodnika
Rodzina i społeczeństwo, czyli - jak żyć?
95 obserwujących
1631 notek
567k odsłon
  199   0

Czy Polską rządzą durnie?

Pytanie jest zasadne w odniesieniu do sytuacji po upadku ukraińskiej rakiety w Przewodowie.

Swoich uwag nie odnoszę do samego konfliktu i nawet polskiego zaangażowania, ale do procedur i reakcji władz w określonych sytuacjach.


Trwający konflikt za wschodnią granicą powinien implikować powstanie różnych procedur postępowania w określonych przypadkach, a zwłaszcza mogących zaistnieć incydentów związanych działalnością militarną.

Oczywiście - pierwszą sprawą jest określenie, czy faktycznie wynikał z racji takich działań, czy też miał inne przyczyny.


Procedury powinny być ściśle przestrzegane z racji możliwych konsekwencji. Tu nie powinno być żadnego "widzi mi się" jakiegoś decydenta, a jego działanie kontrolowane przez stosowne gremium.

Proszę zauważyć, że podobne temu z Przewodowa incydenty miały miejsce w Mołdawii. Już to sugeruje, że wspomniane procedury każde poważne państwo powinno mieć opracowane.


Tymczasem na wieść, że spadła jakaś rakieta i to skutkująca stratami materialnymi li ludzkimi, a bez określenia źródła jej pochodzenia, najwyższe władze państwowe rozpoczynają proces przewidziany dla ataku na terytorium NATO. Do tego przypisują sprawstwo Rosji - nie mając po temu potwierdzeń. Wezwany został w trybie pilnym ambasador Rosji, a do NATO sugestię, że powinien być procedowany punkt 5.


A co by było, gdyby okazało się, że nastąpił upadek meteorytu? Już głupszego przykładu nie można chyba wymyślić, ale konieczne jest branie pod uwagę takiego wariantu.


Wnioski są takie, że nasi decydenci pominęli (prawdopodobnie) procedury przewidywane w takich sytuacjach. Na tym poziomie odpowiedzialności odpowiada to Zdradzie Stanu i kwalifikuje się do Trybunału Stanu.

Czy te sugestie nie są zbyt ostre?

No dobrze. Tylko proszę pomyśleć jakie skutki miałyby te poczynania dla Narodu Polskiego, gdyby w NATO byli ludzie także "w gorącej wodzie kąpani"? Dobrze, że Biden "wziął za ucho" rozjątrzonych chłoptysi i wyrzucił za drzwi dla ochłonięcia.


I jak teraz mówić o Majestacie Rzeczypospolitej reprezentowanym przez Prezydenta (w krótkich majtkach)? Mnie jest wstyd.  


Lubię to! Skomentuj47 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale