Marcin B. Brixen Marcin B. Brixen
158
BLOG

Zjazd zamiast showmana

Marcin B. Brixen Marcin B. Brixen Polityka Obserwuj notkę 10

- To już są Appalachy chamstwa - pomstował dziadek Łukaszka. Mama Łukaszka zagoniła całą rodzinę przed telewizor, rzekomo w celu nauki tolerancji.
- Moja droga - powiedziała lodowatym głosem babcia Łukaszka. - Ja już jestem tolerancyjna i toleruję na przykład twoje wyczyny w kuchni. Tak, wyczyny, bo jak inaczej nazwać ten sos, który wczoraj...
- A tam sos! - mama włączyła odbiornik. - Tu jest Europa! Uczmy się! Zaraz będzie show mojego ulubionego prezentera...
- Nie ma go - powiedział lakonicznie Łukaszek. Hiobowscy momentalnie umilkli i obsiedli kanapę wietrząc coś sensacyjnego.
- ...niestety, programu nie będzie - mówił prezenter telewizyjny. - Wczoraj nasz showman został brutalnie aresztowany! Wyciągnięto go z domu... Przepraszam, z klubu najmodniejszego klubu gejowskiego w stolicy o szóstej rano!
- Ale za co? - wyjąkała mama Łukaszka.
- Dobrze tak, takiemu owakiemu! - zakrzyknął gromko dziadek i został uciszony poduszką.
- Został aresztowany pod zarzutem znieważenia symboli państwowych... W zeszłym tygodniu podczas swojego programu zatknął flagę Unii Europejskiej w psich odchodach.
Pokazano przerażonego showmana, który tłumaczył do kamery:
- Nic z tego nie rozumiem... Jak zatknąłem flagę polską to nic się nie stało... A teraz nagle człowieka aresztują? To jest faszyzm!
- Kłamca! - krzyknęły jednocześnie mama i babcia, a mama dodała: - Unia Europejska nie może być w żadnym stopniu faszystowska!
- Czyli co, on bluźni? - zapytał tata Łukaszka.
- Nie! - odparła natychmiast mama. - On... błądzi.
- Przypominamy - wtrącił się prezenter z telewizora - że cały czas zbieramy pieniądze na kaucję dla naszego showmana. Niestety, prawie nikt nie wpłaca co nas zdumiewa, bo przecież jego program cieszy się taką popularnością... Jeszcze raz podajemy numer konta, a teraz nadamy program zastępczy.
Zagrała elektroniczna muzyczka i na ekranie pojawił się napis: "Relacja ze Zjazdu Przepędzonych".
- Mówcie co chcecie - głos babcia drżał z oburzenia - ale za Gierka coś takiego byłoby niemożliwe! Czy to w ogóle jest polska telewizja?
- Patrząc na struktury własnościowe... - zaczął tata Łukaszka ale przerwał mu dziadek:
- Trzeba wiedzieć co wróg knuje!
Rozpoczęła się relacja. Gospodarz Zjazdu Przepędzonych, Niemiec, zaprosił na mównicę gościa. Rosjanina.
- Nas też przepędzili! - krzyczał z mównicy gość. - Musieliśmy zostawić nasze domy, mieszkania, miejsca pracy, wszystko!
- To tak jak my! - przyznał gospodarz.
- Nas przepędzili w tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym trzecim!
- A nas w tysiąc dziewięćset czterdziestym piątym!
- Nas przepędzili z Legnicy!
- Nas... Też z Legnicy!
Padli sobie w ramiona szlochając:
- Ci wstrętni Polacy!

Nie biorę żadnej odpowiedzialności za to co robi Łukaszek, a tym bardziej za to, co mówi Gruby Maciek. A tak poza tym, to fikcja, czysta fikcja. UWAGA! Podczas czytania nie należy jeść i pić! Nie zaleca się czytania pokątnie w obecności szefa! Opluty monitor czyścimy specjalną chusteczką, a klawiaturę szczoteczką do zębów (by Redpill)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka