Marcin B. Brixen Marcin B. Brixen
1010
BLOG

Bezboisko domnych, część 1

Marcin B. Brixen Marcin B. Brixen Polityka Obserwuj notkę 4

Na osiedlu, na którym mieszkał Łukaszek, otwarto nowe, piękne boisko. Typu "Jerzyk". Przyjechał ważny minister, pogadał przed kamerami, przeciął co trzeba i tyle go widzieli.
Dzień później Łukaszek wraz ze swoim tatą szedł przez osiedle.
- Ładne boisko mamy teraz - powiedział tata Łukaszka, choć boiska nie widział. Za to czytał o nim teraz w swojej gazecie.
- Oszukali nas - dzień po otwarciu boiska powiedział z pretensją Łukaszek do swojego taty.
- Gdzie was znowu oszukali? - westchnął tata Łukaszka i pomachał gazetą. - I kogo? Na czym?
- Nas, w sensie mnie i moich kumpli - sprecyzował posępnie Łukaszek. - Na tym boisku nima wody!
- A czemuż to miałaby być woda? - zdumiała się mama Łukaszka.
Łukaszek dziabnął palcem artykuł: "Na osiedlu otwarto boisko z wielką pompą".
- A pompy nima - dodał Łukaszek.
Tata Łukaszka zasłonił oczy dłonią, a potem wytłumaczył synowi co to znaczy "z wielką pompą".
Gdy Łukaszek wraz z tatą wracali do domu spotkała ich jeszcze jedna niespodzianka. Jedna z alejek była przegrodzona płotem. Na płocie wisiały dwie tabliczki: "PRZEJŚCIA NIE MA" i "WŁASNOŚĆ FEDERACJI ROSYJSKIEJ". Przed płotem stał pan Sitko i medytował czytając napisy na tabliczkach.
- Co to jest?! - zdenerwował się tata Łukaszka i dodał frazę o niskim stanie finansów przedstawicielki najstarszego zawodu świata.
- Sprzedali alejkę osiedlową Ruskom - wyjaśnił cierpliwie pan Sitko.
- To ja widzę, ale czemu???
- Bo spółdzielni brakowało kasy.
- Nie wierzę w to! - zawołał tata Łukaszka. - Co za interes mieliby Rosjanie, żeby kupować gdzieś daleko w Polsce kawałek osiedlowej alejki?! Czemu akurat ta alejka?! Czemu nie jakaś inna?! Czemu nie w Zabrzu albo Szczecinie?!
- Echhh... - westchnął pan Sitko. - Bo tu jest gaz.
- Gdzie: tu???
- No, pod tą alejką.
- Skąd to wiadomo?! Wiercił ktoś?! Skąd wiadomo?!!
- Stąd - i pan Sitko pokazał znak stojący obok na trawniku. - Pod ziemią idzie gazociąg. Na sąsiednie osiedle...

Nie biorę żadnej odpowiedzialności za to co robi Łukaszek, a tym bardziej za to, co mówi Gruby Maciek. A tak poza tym, to fikcja, czysta fikcja. UWAGA! Podczas czytania nie należy jeść i pić! Nie zaleca się czytania pokątnie w obecności szefa! Opluty monitor czyścimy specjalną chusteczką, a klawiaturę szczoteczką do zębów (by Redpill)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka