Blog
Świat za pięć lat
Marcin B. Brixen
Marcin B. Brixen Inż. Poznaniak. brixen@o2.pl
224 obserwujących 1418 notek 1848112 odsłon
Marcin B. Brixen, 3 czerwca 2017 r.

Jak Wach-Lełęsa z Kisławem-Czeszczakiem walczył

625 3 0 A A A

W zasadzie to od razu można napisać, że wizyta Wacha-Lełęsy skończyła się źle. Z kilku powodów. A głównym było to, że ktoś mu ukradł show, co było zbrodnią nie do pomyślenia.
Zbrodniarzem, a właściwie zbrodniarką była dziewczynka, która zawsze odzywała się jako pierwsza.
Zaczęło się tak, że pani pedagog zapowiedziała wizytę słynnej postaci. I zaproponowała zbiórkę pieniężną.
Zdumiona klasa spytała po co.
- On inaczej nie przyjdzie - odparła zmieszana pani pedagog.
- To ja już wiem kto to jest! - zawołała dziewczynka, która zawsze odzywała się jako pierwsza. - Wach-Lełęsa!
- Jak na to wpadłaś?!
- W zeszłym roku był gwiazdą na komunii mojej kuzynki. Tylko on bierze kasę...
- Czy on wystąpi w cyklu autorytety w naszej szkole? - chciał wiedzieć okularnik z trzeciej ławki.
- Już nie.
- Jak ktoś występuje za kasę po komuniach to nie może być autorytetem - stwierdziła z satysfakcją dziewczynka.
- Moja mama twierdzi, że on nadal nim jest - wtrącił Łukaszek.
- Wiem, to ona nalegała, aby zorganizować wam spotkanie z nim – oznajmiła pani pedagog.
Klasa uzbierała środki finansowe i Wach-Lełesa przybył. Zanim zaczął wykład zajrzał do koszyczka, w którym znajdował się datek.
- Tak mało? - skrzywił się. - Nawet na prąd mi nie starczy!
Dał się jednak przekonać i rozpoczął prelekcję.
- Ja, mnie, mój, moje - deklamował z patosem. Klasa się nudziła i gadała. Pani pedagog poczuła, że musi interweniować.
- Uwaga! Kto będzie rozrabiał, ten będzie pisać na bieżąco dyktando ze słów gościa!
Uczniowie zamarli z przerażenia, bowiem składnia, gramatyka i słownictwo Wacha-Lełęsy nie dawały im najmniejszych szans. Zamilkli zatem, a gość opowiadał. Mówił dużo. Głównie o sobie. I o walce.
- Walczyłem! - pokazywał na siebie. - Ja walczyłem! Na śmierć i życie walczyłem! Oj, jak ja walczyłem!
Mówił dużo, ale konkretów w tym niestety było mało. Nic więc dziwnego, że w końcu któryś z uczniów odważył się zapytać z kim Wach-Lełęsa tak walczył.
- Nie wiecie?! - zaperzył się gość.
- Hiobowski, ty na pewno wiesz, od matki - próbowała ratować sytuację pani pedagog.
- Pan walczył z Kisławem-Czeszczakiem - rzekł spokojnie Łukaszek.
- Tak! Oczywiście! Ja walczyłem z gienerałem! A on ze mnom! I przyszłem ja kiedyś do niego i mówiem mu tak: gienerale, czemu pan walczy ze mnom? A on mi na to, że takom ma pracę. A wtedy ja do niego: a nie moglibyśmy się spotykać po pracy? Po piętnastej na ten przykład? I tak go pokonałem. I potem razem pil... pilnowalismy Polski.
- Zaraz, moment - Gruby Maciek machał rękami. - Ale my chcemy wiedzieć z kim pan walczył!
- Mówię, że z Kisławem-Czeszczakiem! Ja z nim, a on ze mną! Ramię w ramię!
- Nie, to trzeba inaczej spytać - rzucił okularnik i klasa zaczęła się gorączkowo naradzać. Oprócz dziewczynki, która odzywała się jako pierwsza. Ta siedziała na swoim miejscu, skrzyżowała ramiona i z pełnym wyższości uśmiechem patrzyła na Wacha-Lełęsę.
- Ja wszystko wiem - powiedziała.
- To nie tak, to nieprawda - zaczął gość, ale nagle pozostali uczniowie oznajmili, że uzgodnili wersję i zadają pytanie. Naprzód wysunęła się przewodnicząca klasy, Melissa.
- Przeciw komu pan walczył?
- Przeciw Kisławowi-Czeszczakowi - nie wytrzymał okularnik.
- To ona ma odpowiadać, nędzna fiucino, a nie ty! - warknął Gruby Maciek i się pobili.
- Ja walczyłem z gienerałem, a nie przeciwko niemu - przyznał Wach-Lełęsa.
- No to przeciw komu?
- Przeciwko małym ludziom, którzy fałszowali dokumenty, produkowali teczki i dzisiaj opowiadają brednie jakobym nie walczył! Czy oni nie widzom jakom podłość mnie robiom? Przez to nie chcom mnie na wykłady zapraszać! I z czego ja bede żył?
Ktoś zasugerował totka.
- To już nie ten totek co kiedyś, nie ma szans, żebym wygrał - machnął ręką gość.
- To przeciw komu pan w końcu walczył?
Ostatnie słowo należało jednak do dziewczynki.
- Czy wy nie słyszycie odpowiedzi? On walczył z introligatorami!
Zapadła cisza.
- Intro co? - spytał ostrożnie Wach-Lełęsa. - Co to jest?
- To tacy ludzie, którzy robią teczki.


--------------
NOWOŚĆ -> marcinbrixen.pl
http://www.wydawnictwo-lena.pl/brixen3.html - blog w formie książki
https://pl-pl.facebook.com/marcin.brixen

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Nie biorę żadnej odpowiedzialności za to co robi Łukaszek, a tym bardziej za to, co mówi Gruby Maciek.
A tak poza tym, to fikcja, czysta fikcja.

UWAGA! Podczas czytania nie należy jeść i pić! Nie zaleca się czytania pokątnie w obecności szefa! Opluty monitor czyścimy specjalną chusteczką, a klawiaturę szczoteczką do zębów (by Redpill)

BLOG W WYDANIU KSIĄŻKOWYM :) - TOM 3!
image

O książce:

ŚpiEwka
Koteusz
Teresa Bochwic
Rzeczpospolita
Opcja na prawo
"Rz" - prof. Rybiński
"Dziennik Polski"

Z podziękowaniami:
Goscinnemu i Sempe za Mikołajka
Christophowi Heinowi za Jakuba Borga
Januszowi Chriście za Kajka i Kokosza
Strugackim za Aleksandra Iwanowicza Priwałowa
de Amicisowi za Henryka
Rayowi Bradbury'emu za Guya Montaga
Conan-Doyle'owi za Holmesa i Watsona

Ojczyzna
Lekcja historii
Lestat - Dziewczynka z tutką i anioły nie licząc misia

image

Dzięki Waszym głosom mój blog w edycji 2008:
w II etapie zajął ósme miejsce w kategorii "absurdalne i offowe" (na 263 zgłoszone)
w III etapie zajął czternaste miejsce w kategorii "bloger roku" (na 4206 zgłoszonych).
Bardzo dziękuję za każdy głos.

website stats

Locations of visitors to this page

statystyka statystyki
Mój e-mail:
brixen@o2.pl

Życie przebija fikcję:

Notka nr 6
Renata Rudecka-Kalinowska: "Prokuratura Okręgowa w Warszawie (...) Zawiadomienie o zamiarze popełnienia przestępstwa. (...) Na blogu autorki używającej nicka Ufka ukazał się komentarz, z którego jednoznacznie wynika , że jego autor „zapisał się” do komisji wyborczej w celu podjęcia działań przeciwko kandydatowi na urząd Prezydenta RP Bronisławowi Komorowskiemu, co wyraża zarówno poprzez nadzieję, że jest wstanie przyczynić się do wygranej Jarosława Kaczyńskiego poprzez zapewnienie autorki bloga ”Damy radę, Ufko! Działamy, zapisalem się do komisji na niedzielę – jednak zdążyłem” - jak i poprzez użycie jako motta tegoż kometarza słów jednoznacznie wskazujących na brak obiektywizmu i żywiołową nienawiść do Bronisława Komorowskiego zawartą w słowach: „na pohybel Bronkowi!”"

Notka nr 5
slaughterhouse5: "Mój sposób na PiS jest więc bardzo prosty - jest to racjonalna i świadoma ignorancja."

Notka nr 4
slaughterhouse5: "I nie ma w tym absolutnie nic dziwnego - do polityki i tak nie wszyscy się nadają, nie wszyscy muszą politykę rozumieć. Uważam, że wystarczy jak w dyskursie politycznym uczestniczy np. 30% świadomego społeczeństwa - reszta może być całkowicie apolityczna (!). Tyle, że ta "apolityczna reszta" powinna np. zajmować się pracą, szkołą, rodziną, dobrobytem, czy też innymi sprawami - jeżeli więc apolityczny "obywatel" wolną od polityki energię przeznaczą na te sfery, to można powiedzieć, że jest w tym wiele zalet."

Notka nr 3
Miki: O katastrofie w Smoleńsku 10.04.2010 "Gdyby nie dekomunizacja, rozumiana jako wywalanie z pracy każdego, kto choć otarł się o poprzedni ustrój, prezydencka Tutka albo by wylądowała cało w Smoleńsku, albo by poleciała na inne lotnisko. Dekomunizacyjny szał, w jaki wpadli nowi władcy Polski, spowodował, że z wojska odeszli oficerowie, wyszkoleni w czasach Układu Warszawskiego, potrafiący korzystać z jego aparatury i procedur. Dlatego 10 kwietnia samolotem dowodził nieopierzony nowicjusz, braki umiejętności nadganiający brawurą."

Notka nr 2
mr off: "Premier Donald Tusk jest dzis nie tylko szefem rzadu oraz Platrormy Obywatelskiej, ale takze nieformalnym przywodca calego obozu Europejczykow znad Wisly (stanowiacych 90-80% populacji Polakow). Jego polityczni oponenci - bracia Kaczynscy i skupiony wokol nich polityczny oboz antyeuropejskich (Neo)Wandejczykow – otwarcie odrzucaja lub skrycie sabotuja scisla integracje Polski z panstwami i narodami Unii Europejskiej na fundamencie wartosci cywilizacji chrzescijanskiej, ktorych esencje zawiera Karta Praw Podstawowych. Po wejsciu w zycie Traktatu Lizbonskiego partia Kaczynskich i ich akolici przestali juz byc normalna opozycja polityczna w panstwie demokratycznym: stali sie polityczna przeszkoda w realizacji strategii polskiej racji stanu o ksztalcie ktorej zdecydowal Narod (ratyfikacja Traktatu Lizbonskiego wiekszoscia 2/3 glosow Sejmu i Senatu RP)."

Notka nr 1<

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Autor Szanowny Panie Piszę do Pana, jako osoba, która na Pańskim portalu przez osiem i...
  • @all Dziękuję bardzo za życzenia :) Niestety, nowy rok przynosi złe wieści....
  • @LESNODORSKI Do Kodu można zapisać fikcyjne postacie? Ciekawe. Może to stąd te miliony...

Tematy w dziale Rozmaitości