Blog
Świat za pięć lat
Marcin B. Brixen
Marcin B. Brixen Inż. Poznaniak. brixen@o2.pl
228 obserwujących 1435 notek 1871912 odsłon
Marcin B. Brixen, 27 lipca 2017 r.

Jak zginął generał Amazonka

663 2 0 A A A

Zdziwili się Hiobowscy, a najwięcej mama Łukaszka. Bowiem nawet Najlepsza Telewizja zaanonsowała, że zaprezentuje film o Żołnierzach Wyklętych.
- Ja chyba śnię... - wyjąkał dziadek Łukaszka.
Nawet jeśli to był sen, to szybko się skończył. Bowiem spiker, wnuk osoby, która spotykała Żołnierzy Wyklętych po drugiej stronie biurka, oznajmił:
- Będzie to nasza wersja tego co się stało z generałem Amazonką.
- A nie prawdziwa? - spytała nieostrożnie siostra Łukaszka i mama wyrzuciła ją na korytarz.
Rozpoczął się film. Były wysoki dowódca AK usiłował ułożyć sobie spokojne życie w powojennej, komunistycznej Polsce. Nie udało się. Aresztowała go bezpieka.
- Wie pan jakie my mamy cele?! - ryczał przesłuchujący oficer.
- Wiem - odpowiadał spokojnie generał Amazonka. - Zniszczyć podziemie, wprowadzić komunizm.
Oficer się stropił.
- Nie o to mi chodziło. Pytałem czy pan wie, jakie my mamy cele tu w podziemiach na Rakowieckiej?
- Nie wiem.
- To zaraz będzie pan wiedział!
Generałowi przedstawiono zarzut współpracy z nazistami.
- Z Niemcami - poprawił odruchowo generał.
- Niemieckie to mogą być sklepy albo samochody - sapał drugi oficer.
- A było coś polskiego podczas wojny?
- Obozy. Jeszcze raz pana pytam: współpracował pan z nazistami?
- To nie byli naziści, tylko Niemcy!
- Sam się przyznał - ucieszył się drugi oficer. - Sami słyszeliście! Przyznał się do współpracy!
- Ale z Niemcami, idioto, a nam chodzi o nazistów - powiedział pierwszy oficer. - Nie ma co, bierzemy się za niego.
- Nie dacie mi rady.
- Damy, damy. Co innego zresztą panu też damy.
Generał zbladł i cofnął się pod ścianę.
- Damy panu... Pieniądze! - ubecy zarechotali i zaczęli ciskać w Amazonkę paczkami banknotów.
Ale ten się nie ugiął.
- Twardy, cholera - syknął drugi oficer.
- To my mu damy coś jeszcze - pierwszy podszedł do biurka. Wyciągnął dokument i podetknął go pod twarz swojej ofiary.
- Co to jest? Przyznanie się do winy?
Ubecy znowu się zaczęli śmiać.
- Zobacz, zobacz nagłówek!
Generał w osłupieniu zaczął czytać:
- Akt darowizny... Co to jest?
- Damy ci mieszkanie!
- Nie...!
- Tak! I to nie takie pierwsze lepsze! Dostaniesz cztery pokoje! Albo pięć!! W centrum miasta!!!
- Nie zgadzam się! Nie podpiszę!
- Gówno masz do zgadzania się! Nie musisz niczego podpisywać, to darowizna od naszego wspaniałego rządu ludowego!
- To dawajcie sobie te mieszkanie, a ja i tak się nie przeprowadzę!
- Ty?! Ty tu kochany będziesz siedział, a my sami zrobimy przeprowadzkę! O!
- Świnie! Kanalie! Gorszy sort funkcjonariuszy mundurowych! - generał miotał się po celi.
- Twarda sztuka - drugi oficer otarł pot z czoła. - Co robimy?
- Trzeba wrócić do starych sprawdzonych metod - westchnął pierwszy oficer. - Wybijcie mu zęby i wyrwijcie paznokcie. Potem przytrzaskiwanie genitalii szufladą i siadanie na nodze od taboretu. Po czymś takim generał powinien przyznać się do wszystkiego.
Ale generał się nie przyznał. Lecz oto zadano mu ostatni cios.
Do celi weszła jego żona. Wynędzniała, zapłakana, niosła w ręce list.
- To ty? - spytał ochryple skatowany generał leżąc na podłodze.
- Boże jak ty wyglądasz, co oni ci zrobili...
- E, nic takiego, przecież to kulturalni ludzie, Polacy jak my, co oni poradzą, że mają taką pracę... Wrócę wkrótce do domu i będziemy żyć jak dawniej...
- Nie będziemy - żona zaczęła płakać, a łzy jej kapały na kopertę.
- Co to? Wyrok śmierci?
- Gorzej... To pismo z ZUS... Masz, przeczytaj...
- Jak mam czytać, paznokcie mi zerwali, poplamię kartkę krwią...
- To ja ci potrzymam, czytaj...
I generał Amazonka zaczął czytać:
- Informujemy, że decyzją z dnia... wymiar pana emerytury ulega zmianie...
- Obcięli ci prawie całe świadczenie - chlipała żona. - My za te pieniądze nie przeżyjemy!
Generał chciał coś powiedzieć, ale oczy zaszły u mgłą. I skonał.
Poleciały napisy końcowe, a zaraz po nich... Specjalne wydanie programu informacyjnego.
- Kolejne ofiary ustawy dezubekizacyjnej, bezprawnie obniżającej świadczenia emerytalne...
- To propaganda - tata Łukaszka wstał z fotela. - Akurat tę wiadomość musieli dać po tym filmie!
- To przypadek! - broniła ich mama Łukaszka. - Co więcej, to fakty! Zaprzeczysz może, że coś takiego mam miejsce?
Tata Łukaszka tylko się uśmiechnął.
- Czy ktoś zauważył, co było po filmie? A raczej: czego nie było?
- No... - odezwał się wolno Łukaszek. - Nie było reklam...
- Właśnie! I dlatego to propaganda.
--------------
marcinbrixen.pl
http://www.wydawnictwo-lena.pl/brixen3.html - blog w formie książki
https://pl-pl.facebook.com/marcin.brixen

Opublikowano: 27.07.2017 22:53. Ostatnia aktualizacja: 27.07.2017 23:41.
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Nie biorę żadnej odpowiedzialności za to co robi Łukaszek, a tym bardziej za to, co mówi Gruby Maciek.
A tak poza tym, to fikcja, czysta fikcja.

UWAGA! Podczas czytania nie należy jeść i pić! Nie zaleca się czytania pokątnie w obecności szefa! Opluty monitor czyścimy specjalną chusteczką, a klawiaturę szczoteczką do zębów (by Redpill)

BLOG W WYDANIU KSIĄŻKOWYM :) - TOM 3!
image

O książce:

ŚpiEwka
Koteusz
Teresa Bochwic
Rzeczpospolita
Opcja na prawo
"Rz" - prof. Rybiński
"Dziennik Polski"

Z podziękowaniami:
Goscinnemu i Sempe za Mikołajka
Christophowi Heinowi za Jakuba Borga
Januszowi Chriście za Kajka i Kokosza
Strugackim za Aleksandra Iwanowicza Priwałowa
de Amicisowi za Henryka
Rayowi Bradbury'emu za Guya Montaga
Conan-Doyle'owi za Holmesa i Watsona

Ojczyzna
Lekcja historii
Lestat - Dziewczynka z tutką i anioły nie licząc misia

image

Dzięki Waszym głosom mój blog w edycji 2008:
w II etapie zajął ósme miejsce w kategorii "absurdalne i offowe" (na 263 zgłoszone)
w III etapie zajął czternaste miejsce w kategorii "bloger roku" (na 4206 zgłoszonych).
Bardzo dziękuję za każdy głos.

website stats

Locations of visitors to this page

statystyka statystyki
Mój e-mail:
brixen@o2.pl

Życie przebija fikcję:

Notka nr 6
Renata Rudecka-Kalinowska: "Prokuratura Okręgowa w Warszawie (...) Zawiadomienie o zamiarze popełnienia przestępstwa. (...) Na blogu autorki używającej nicka Ufka ukazał się komentarz, z którego jednoznacznie wynika , że jego autor „zapisał się” do komisji wyborczej w celu podjęcia działań przeciwko kandydatowi na urząd Prezydenta RP Bronisławowi Komorowskiemu, co wyraża zarówno poprzez nadzieję, że jest wstanie przyczynić się do wygranej Jarosława Kaczyńskiego poprzez zapewnienie autorki bloga ”Damy radę, Ufko! Działamy, zapisalem się do komisji na niedzielę – jednak zdążyłem” - jak i poprzez użycie jako motta tegoż kometarza słów jednoznacznie wskazujących na brak obiektywizmu i żywiołową nienawiść do Bronisława Komorowskiego zawartą w słowach: „na pohybel Bronkowi!”"

Notka nr 5
slaughterhouse5: "Mój sposób na PiS jest więc bardzo prosty - jest to racjonalna i świadoma ignorancja."

Notka nr 4
slaughterhouse5: "I nie ma w tym absolutnie nic dziwnego - do polityki i tak nie wszyscy się nadają, nie wszyscy muszą politykę rozumieć. Uważam, że wystarczy jak w dyskursie politycznym uczestniczy np. 30% świadomego społeczeństwa - reszta może być całkowicie apolityczna (!). Tyle, że ta "apolityczna reszta" powinna np. zajmować się pracą, szkołą, rodziną, dobrobytem, czy też innymi sprawami - jeżeli więc apolityczny "obywatel" wolną od polityki energię przeznaczą na te sfery, to można powiedzieć, że jest w tym wiele zalet."

Notka nr 3
Miki: O katastrofie w Smoleńsku 10.04.2010 "Gdyby nie dekomunizacja, rozumiana jako wywalanie z pracy każdego, kto choć otarł się o poprzedni ustrój, prezydencka Tutka albo by wylądowała cało w Smoleńsku, albo by poleciała na inne lotnisko. Dekomunizacyjny szał, w jaki wpadli nowi władcy Polski, spowodował, że z wojska odeszli oficerowie, wyszkoleni w czasach Układu Warszawskiego, potrafiący korzystać z jego aparatury i procedur. Dlatego 10 kwietnia samolotem dowodził nieopierzony nowicjusz, braki umiejętności nadganiający brawurą."

Notka nr 2
mr off: "Premier Donald Tusk jest dzis nie tylko szefem rzadu oraz Platrormy Obywatelskiej, ale takze nieformalnym przywodca calego obozu Europejczykow znad Wisly (stanowiacych 90-80% populacji Polakow). Jego polityczni oponenci - bracia Kaczynscy i skupiony wokol nich polityczny oboz antyeuropejskich (Neo)Wandejczykow – otwarcie odrzucaja lub skrycie sabotuja scisla integracje Polski z panstwami i narodami Unii Europejskiej na fundamencie wartosci cywilizacji chrzescijanskiej, ktorych esencje zawiera Karta Praw Podstawowych. Po wejsciu w zycie Traktatu Lizbonskiego partia Kaczynskich i ich akolici przestali juz byc normalna opozycja polityczna w panstwie demokratycznym: stali sie polityczna przeszkoda w realizacji strategii polskiej racji stanu o ksztalcie ktorej zdecydowal Narod (ratyfikacja Traktatu Lizbonskiego wiekszoscia 2/3 glosow Sejmu i Senatu RP)."

Notka nr 1<

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Autor Szanowny Panie Piszę do Pana, jako osoba, która na Pańskim portalu przez osiem i...
  • @all Dziękuję bardzo za życzenia :) Niestety, nowy rok przynosi złe wieści....
  • @LESNODORSKI Do Kodu można zapisać fikcyjne postacie? Ciekawe. Może to stąd te miliony...

Tematy w dziale Rozmaitości