Blog
Świat za pięć lat
Marcin B. Brixen
Marcin B. Brixen Inż. Poznaniak. brixen@o2.pl
230 obserwujących 1441 notek 1879812 odsłon
Marcin B. Brixen, 21 sierpnia 2017 r.

Zamieszanie w klubie aktywistek

1038 12 0 A A A

Tak, to prawda, że rodzice chcą kształtować swoje dzieci podług swoich niespełnionych marzeń.
Mama Łukaszka miała takie marzenie. Że jej dziecko zakłada bluzę, naciąga kaptur, bierze do ręki drąg, koktajl Mołotowa i niszczy, rozbija, podpala, bije się z policją, walczy na ulicach...
Łukaszek tylko spojrzał na nią ironicznie i westchnął ciężko.
- No dobrze, załóżmy, że rzucę koktajlem w radiowóz i go spalę.
- Byłoby super!
- Kto by za to zapłacił?
- Nie rozumiem... - mama Łukaszka była autentycznie zdumiona.
- Kto by zapłacił za nowy radiowóz? - powtórzył Łukaszek.
- Jakie: zapłacił? Przecież policja dostaje radiowozy od rządu! Nikt za nic nie płaci?
- A rząd skąd bierze nowy radiowóz?
- A! to tak! Rząd kupuje go z fabryki. Ale płaci ze swoich pieniędzy. Co ty myślisz, że może ja miałabym kupić nowy radiowóz policji?
Mama Łukaszka zaczęła się śmiać, a kiedy skończyła, zauważyła, że syna już nie ma. Łukaszek poszedł do swojego pokoju i czytał książkę o dywizjonie 302.
Mama Łukaszka machnęła ręką i postanowiła skupić swoje wysiłki na siostrze Łukaszka.
Siostra Łukaszka miała dwa cele w życiu. Pierwszy to nauczyć się gotować dla swojego chłopaka. drugi, to namówić swojego chłopaka do grzechu.
- A ja tyle ćwiczyłam! Tyle umiem! - wołała żałośnie siostra.
- Mówisz o gotowaniu? - spytała z nikłą nadzieją babcia Łukaszka.
- Nie - siostra roześmiała się serdecznie.
- To może zrobić coś razem, coś innego? - spytała z nadzieją mama Łukaszka. - Możemy udamy się dzisiaj na miasto aby wziąć udział w szykowanym od tygodnia spontanicznym proteście?
- A konkretnie?
- Będziemy protestować wobec barbarzyńskiej obniżki emerytur z wysokich do śrenich ludziom, którzy w młodości torturowali i zabijali niewinnych, bezbronnych więźniów - kusiła mama Łukaszka.
Ale siostra nie chciała iść.
- To chociaż chodź ze mną na zebranie klubu aktywistek - mama była rozżalona. - Co za dzieci wyrodne, nie chcę z matką czasu spędzać...
- Ja chętnie pójdę - odezwał się Łukaszek ze swojego pokoju. - Nagram masę fajnych filmików i będą was orać w internecie...
- Ty nie pójdziesz! Pójdzie twoja siostra!!
No i siostra Łukaszka musiała pójść.
Na zebranie w salce osiedlowego domu kultury przyszło dość dużo osób. Wszystkie były płci żeńskiej, o pełnym przekroju skali urody i wieku.
Tematem spotkania była kolejna odmowa przyjęcia przez Polskę imigrantów.
- Jak to dobrze, że możemy tak się tu w tej naszej konspiracji spotkać i swobodnie wymienić myśli - mówiła pani prelegent. - Bo nasze społeczeństwo jest po prostu straszne. Jest męskie, katolickie, pełne jadu nienawiści. Ostatnio, o ostatnio to chcieli mnie nawet zabić!
Salę przeszył okrzyk zgrozy.
- No, co prawda nikt mi tego nie powiedział wprost, ale na pewno tak myśleli. Widziałam to wyraźnie w ich spojrzeniach, kiedy kamienowali mnie wzrokiem gdy czytałam "Wiodący Tytuł Prasowy" podczas mszy. To było straszne. Ale a propos kamienowania, tak wszyscy obwiniają o to islamistów, a gdzie tego kamieniowania najwięcej? W biblii! Sama słyszałam. Ci chrześcijanie to nie lepsi, a nawet gorsi! A najgorzej ma oczywiście kobieta, która próbuje się wyzwolić z okowów i być światłą, ateistyczną Europejką. Na to przyzwolenia oczywiście nie ma. Straszą nas tymi imigrantami, a polski samiec o wiele gorszy! Znam osobiście bite i gwałcone kobiety! Ktoś jeszcze zna?
Pani rozejrzała się po sali. Nikt jakoś się nie kwapił z odpowiedzią.
Mama Łukaszka wyczuła okazję zrobienia kariery przez siostrę.
- Mów ty - podszepnęła.
Siostra posłusznie podniosła rękę.
- O, jest ktoś! - ucieszyła się pani prelegentka. - Ale ja cię chyba nie znam...
- Pierwszy raz tu jestem. I chciałam powiedzieć, że...
- Tak...?
- Że znam kobiety, które nie są bite i gwałcone! - wypaliła siostra.
Pani prelegent mikrofon zwiądł w dłoni.
- Ależ...
- Poza tym nie można winą kilku jednostek obwiniać całej grupy - kontynuowała śmiało siostra Łukaszka.
- Jak?! Co?! - oburzyły się aktywistki.
- Tak piszą w Wiodącym Tytule Prasowym - siostra Łukaszka szlachtowała mentalną brzytwą. - Zawsze jak jakiś muzułmański imigrant popełni zamach, to piszą, że nie wolno za to obwiniać ani muzułmanów, ani imigrantów. No i że to nie był zamach, tylko na przykład przystanek ludzi zabiegł drogę ciężarówce.
Zaczął się szum. Pani prelegent była bliska apopleksji.
- To co, to te twoje znajome nie boją się pobicia i zgwałcenia przez Januszów przemocy domowej?! - krzyczała na siostrę. - To czego się boją?
- Że ich pobiją i zgwałcą imigranci - odparła prostodusznie siostra.
I już miała wybuchnąć straszna awantura, gdy stało się coś zdumiewającego. Kilka pań o urodzie z dolnej półki zaczęło jednocześnie zdzierać z siebie ubrania.
- Ocho! - zakrzyknęła z uznaniem pani prelegent. - Spontaniczny protest rozbierany! To mi się podo...
I oto słowa zamarły jej na ustach. bowiem ujrzała coś straszliwego.
Że spod zdejmowanymi ubraniami pań pojawiają się uniformy z zielonego sukna.
Że owe panie zdzierają sobie peruki z głów ukazując krótko przystrzyżone włosy.
Że panie brudnymi chustkami ścierają makijaż.
Że panie to nie są panie.
Zapadła cisza.
- Znowu jakiś gender? - spytała siostra Łukaszka.
- Żaden gender!!! - krzyknęła przeraźliwie pani prelegent. - To myśliwi!!!
I wtedy się zaczęło.
Myśliwi wskoczyli na scenę i zaczęli powiewać tabliczkami z hasłami. "Moja fuzja, moja druzja", "Macice precz od mojego sztucera", "Moja strzelba, moja sprawa" , "Carpaccio z żubra nie robi się z piwa", "Lepiej zastrzelić przyjaciół sowy niż czytać Wiodący Tytuł Prasowy" i "Popieram czynnie eutanazję zwierząt".
Panie aktywistki wyjąc i kwicząc domagały się natychmiastowego opuszczenia sali.
- Kultura! Trochę kultury! - piszczała jedna pani w t-shircie z napisem "Mam prawo sikać na ulicy".
- Na litość boską przestańcie! - wołała druga w koszulce z Che Guevarą.
Wreszcie pani prelegent udało się jakoś uciszyć zebranych.
- A więc teraz wy - pokazała palcem myśliwych. - teraz wy posłuchacie co ja mam wam do powiedzenia. Wy jesteście...
- Stop! - zawołał jeden z z myśliwych. - Pani nie wolno!
- Co? Jak to? Dlaczego?
- Bo tylko osoba, która była na polowaniu może krytykować myśliwych!
--------------
marcinbrixen.pl
http://www.wydawnictwo-lena.pl/brixen3.html - blog w formie książki
https://pl-pl.facebook.com/marcin.brixen

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Nie biorę żadnej odpowiedzialności za to co robi Łukaszek, a tym bardziej za to, co mówi Gruby Maciek.
A tak poza tym, to fikcja, czysta fikcja.

UWAGA! Podczas czytania nie należy jeść i pić! Nie zaleca się czytania pokątnie w obecności szefa! Opluty monitor czyścimy specjalną chusteczką, a klawiaturę szczoteczką do zębów (by Redpill)

BLOG W WYDANIU KSIĄŻKOWYM :) - TOM 3!
image

O książce:

ŚpiEwka
Koteusz
Teresa Bochwic
Rzeczpospolita
Opcja na prawo
"Rz" - prof. Rybiński
"Dziennik Polski"

Z podziękowaniami:
Goscinnemu i Sempe za Mikołajka
Christophowi Heinowi za Jakuba Borga
Januszowi Chriście za Kajka i Kokosza
Strugackim za Aleksandra Iwanowicza Priwałowa
de Amicisowi za Henryka
Rayowi Bradbury'emu za Guya Montaga
Conan-Doyle'owi za Holmesa i Watsona

Ojczyzna
Lekcja historii
Lestat - Dziewczynka z tutką i anioły nie licząc misia

image

Dzięki Waszym głosom mój blog w edycji 2008:
w II etapie zajął ósme miejsce w kategorii "absurdalne i offowe" (na 263 zgłoszone)
w III etapie zajął czternaste miejsce w kategorii "bloger roku" (na 4206 zgłoszonych).
Bardzo dziękuję za każdy głos.

website stats

Locations of visitors to this page

statystyka statystyki
Mój e-mail:
brixen@o2.pl

Życie przebija fikcję:

Notka nr 6
Renata Rudecka-Kalinowska: "Prokuratura Okręgowa w Warszawie (...) Zawiadomienie o zamiarze popełnienia przestępstwa. (...) Na blogu autorki używającej nicka Ufka ukazał się komentarz, z którego jednoznacznie wynika , że jego autor „zapisał się” do komisji wyborczej w celu podjęcia działań przeciwko kandydatowi na urząd Prezydenta RP Bronisławowi Komorowskiemu, co wyraża zarówno poprzez nadzieję, że jest wstanie przyczynić się do wygranej Jarosława Kaczyńskiego poprzez zapewnienie autorki bloga ”Damy radę, Ufko! Działamy, zapisalem się do komisji na niedzielę – jednak zdążyłem” - jak i poprzez użycie jako motta tegoż kometarza słów jednoznacznie wskazujących na brak obiektywizmu i żywiołową nienawiść do Bronisława Komorowskiego zawartą w słowach: „na pohybel Bronkowi!”"

Notka nr 5
slaughterhouse5: "Mój sposób na PiS jest więc bardzo prosty - jest to racjonalna i świadoma ignorancja."

Notka nr 4
slaughterhouse5: "I nie ma w tym absolutnie nic dziwnego - do polityki i tak nie wszyscy się nadają, nie wszyscy muszą politykę rozumieć. Uważam, że wystarczy jak w dyskursie politycznym uczestniczy np. 30% świadomego społeczeństwa - reszta może być całkowicie apolityczna (!). Tyle, że ta "apolityczna reszta" powinna np. zajmować się pracą, szkołą, rodziną, dobrobytem, czy też innymi sprawami - jeżeli więc apolityczny "obywatel" wolną od polityki energię przeznaczą na te sfery, to można powiedzieć, że jest w tym wiele zalet."

Notka nr 3
Miki: O katastrofie w Smoleńsku 10.04.2010 "Gdyby nie dekomunizacja, rozumiana jako wywalanie z pracy każdego, kto choć otarł się o poprzedni ustrój, prezydencka Tutka albo by wylądowała cało w Smoleńsku, albo by poleciała na inne lotnisko. Dekomunizacyjny szał, w jaki wpadli nowi władcy Polski, spowodował, że z wojska odeszli oficerowie, wyszkoleni w czasach Układu Warszawskiego, potrafiący korzystać z jego aparatury i procedur. Dlatego 10 kwietnia samolotem dowodził nieopierzony nowicjusz, braki umiejętności nadganiający brawurą."

Notka nr 2
mr off: "Premier Donald Tusk jest dzis nie tylko szefem rzadu oraz Platrormy Obywatelskiej, ale takze nieformalnym przywodca calego obozu Europejczykow znad Wisly (stanowiacych 90-80% populacji Polakow). Jego polityczni oponenci - bracia Kaczynscy i skupiony wokol nich polityczny oboz antyeuropejskich (Neo)Wandejczykow – otwarcie odrzucaja lub skrycie sabotuja scisla integracje Polski z panstwami i narodami Unii Europejskiej na fundamencie wartosci cywilizacji chrzescijanskiej, ktorych esencje zawiera Karta Praw Podstawowych. Po wejsciu w zycie Traktatu Lizbonskiego partia Kaczynskich i ich akolici przestali juz byc normalna opozycja polityczna w panstwie demokratycznym: stali sie polityczna przeszkoda w realizacji strategii polskiej racji stanu o ksztalcie ktorej zdecydowal Narod (ratyfikacja Traktatu Lizbonskiego wiekszoscia 2/3 glosow Sejmu i Senatu RP)."

Notka nr 1<

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Autor Szanowny Panie Piszę do Pana, jako osoba, która na Pańskim portalu przez osiem i...
  • @all Dziękuję bardzo za życzenia :) Niestety, nowy rok przynosi złe wieści....
  • @LESNODORSKI Do Kodu można zapisać fikcyjne postacie? Ciekawe. Może to stąd te miliony...

Tematy w dziale Kultura