...braku znajomości u nich podstawowych zasad działania marketingu politycznego. Bowiem ci, co nie mogą zrozumieć umiejscowienia znanych ogólnie nazwisk na ostatnich miejscach list kandydatów, nie powinni zajmować się tutaj filozofowaniem...To ich zdziwienie wskazuje jednoznacznie na miałkość pojęciową ich rozumków... Ostatni, a znany kandydat ma i tak zawsze większe szanse niż ten ze środka listy, a nawet ten nieznany dotychczas pierwszy, którego chcemy wypromować i zarazem zwiększyć ilość oddanych na tą listę (partię) głosów. To tak w największym skrócie bezpłatna lekcja od leminga dla światłych PiSmoherów, tutaj na Salonie piszących owe swoje, bzdurne oceny...
94
BLOG




Komentarze
Pokaż komentarze (4)