Nadchodzi moherowa, pospolita rzecz (kozacka?), ze swoimi szkodzącymi Polsce, populistycznymi pomysłami zmian. Przez siedem lat udawało się przed nimi uchronić. W kolejnym, ósmym roku przychodzi nam - wskazuje na to wiele objawów - wypełnić mądrość wiekową o kolejności bogactwa i biedy. Po siedmiu latach tłustych nieubłaganie nadchodzi siedem lat chudych. Dla Polski.
Jest to czytelna aluzja do historii biblijnej, gdzie Józef sprzedany przez braci do niewoli egipskiej, tłumaczy faraonowi sen o siedmiu krowach tłustych, pożartych przez siedem krów chudych oraz o siedmiu kłosach pełnych, z których wyrosło siedem kłosów pustych.
Już teraz pojawiają się niezwykle często, spazmatyczne okrzyki zwycięstwa PiSolubów i kolejnych drwin z przegranej Platformy. Powinni ci pyszałkowaci zwycięzcy pamiętać, że ta ich wygrana nijak się ma do poprzednich siedmiu (czy ośmiu?) przegranych pod rząd. Pokażcie więc najpierw, że potraficie pobić rekord PO, a dopiero wtedy możecie być z siebie dumni. W tej bowiem chwili przedstawiacie sobą jedynie ślepą kurę, której trafiło się ziarno...




Komentarze
Pokaż komentarze (9)