Brun
Brun brun brun
7 obserwujących
74 notki
35k odsłon
496 odsłon

Szczelinomierz drucikowy

Wykop Skomentuj9

   [...] Pogoda psi się zupełnie. Od kilku dni bez przerwy pada deszcz. River lodowcowa pośrodku miasteczka bardzo wezbrała i z wielką energią brązowymi od piasku wodami rwie pod mostem poprzez drewniany próg prosto do morza.

   Mostek w górę rzeczki został podmyty i zerwany. Nie jest to wielka jakaś osobliwość. Takie katastrofy zdarzają się dosyć regularnie co kilka lat i nie robi to tutaj na nikim specjalnego wrażenia. Jednak swoje do uspokojenia nurtu należy odczekać i zanim przeprawa zostanie naprawiona cały ruch przerzuca się teraz na ten jedyny mostek tuż koło uniwersytetu. Stąd bardziej trzeba teraz na poboczu szosy uważać bo ruch się zrobił większy. Szczególnie tych autobusów wycieczkowych wiozących ładunek Big Shipa z portu do centrum miasteczka.

image

Big Ship

   Błoto na asfalcie i na poboczu, woda nie wsiąka w podłoże tylko spływa po skarpach nasypu i tworzy w dole wielkie rozlewiska brązowej wody. Kalosze mlaszczą po podłożu i z każdym krokiem jakby chciały się do ziemi przylepić i tak już pozostać. image

    Posuwamy się zatem z trudem poboczem drogi w strugach deszczu i omiatani od czasu do czasu mokrym podmuchem kłębów wody ciągnących się za każdym autobusem i każdą ciężarówką.

   Oprócz normalnych i codziennych zakupów żywnościowych chcemy dzisiaj kupić szczelinomierz. Przymierzam się do regulacji docisku tarczy sprzęgłowej w naszej przekładni nawrotnej bowiem zaczynam przypuszczać, że mogą te regulacje mieć jakieś znaczenie dla tych ciągłych z przekładnią naszych kłopotów.

   Dlatego trzeba zakupić szczelinomierz.

   W tym celu tuż przed mostkiem skręcamy z asfaltu i kierujemy się na drewniany domek z wielkim napisem na froncie, że oto tutaj sprzedają narzędzia.

   Przeczuwamy, że możemy mieć z zakupem pewne trudności. Przed wyjściem z jachtu sprawdziliśmy w internecie jak Norwedzy w swoim języku mówią na szczelinomierz. Zapisaliśmy to sobie na kartce i w ten sposób uzbrojeni w wiedzę techniczną śmiało wkraczamy do sklepu pomiędzy półki i regały pełne narzędziowego dobra.

   Po kilku chrząknięciach, głośnym potrąceniu regału i radosnym - hello! - rzuconym w przestrzeń pojawia się sprzedawca, któremu natychmiast podsuwamy pod nos kartkę z napisem drukowanymi literami, po norwesku; szczelinomierz.

   Zagłębia się w to wzrokiem z zainteresowaniem i po chwili stwierdza, że nie wie co to takiego. Możemy mu powiedzieć po angielsku. Ale jak po angielsku mówi się na szczelinomierz? Już po polsku wyraz jest długi, skomplikowany i pełen szeleszczących głosek, które oczywiście nam nie sprawiają żadnych trudności ale dla sprzedawcy mówimy pewno hieroglifami.

    Od czego jednak współczesna technika i smartfony chwytające internet w powietrzu. W sklepie z narzędziami trochę internetu plącze się od niechcenia pomiędzy półkami zatem, słabo bo słabo ale udaje nam się odszukać tłumaczenie z polskiego na angielski - szczelinomierz. Brodaty narzędziowiec patrzy na ekran z zakłopotaniem i po bezradnej nieco minie od razu rozpoznajemy, że nie za bardzo zbliżyliśmy się do rozwiązania lingwistycznego problemu. Dziecko wystukuje przy pomocy miniaturowej klawiatury google tłumaczenie z angielskiego na norweski, co wbrew naszym oczekiwaniom nie przynosi wcale wyniku z polskiego na norweski, wcześniej zapisanego na kartce. Mamy tutaj jakąś inną formę szczelinomierza po norwesku. A może jednak w jakimś jednak innym języku bo sympatyczny Norweg zdaje się w dalszym ciągu nie rozumieć czego od niego, tak konkretnie, chcemy.

   Uśmiechamy się wzajemnie do siebie. Do wnętrza sklepu przez zamknięte drzwi nie docierają podmuchy wiatru ani szum padającego deszczu.

   Jest ciepło, przytulnie i... trochę tak głupio patrzeć sobie w oczy bez śladu porozumienia. W końcu subiekt bierze Radka pod rękę i prowadzi w stronę regału gdzie wśród innych szpejów leży sobie zgrabny, malutki szczelinomierz blaszkowy. Lepszy byłby drucikowy ale i tak los nam sprzyja i nie zamierzamy go kusić dalszymi poszukiwaniami jakiegoś tam szczelinomierza drucikowego.

   Blaszkowy też będzie w sam raz.  

   Okazuje się, że język norweski występuje w pięciu nie całkiem ze sobą kompatybilnych odmianach. Akurat szczelinomierz w każdej z nich nazywa się jakoś inaczej. Szybko zapominam jak, bo szansa na to byśmy znowu mieli tutaj kupować szczelinomierz jest bardzo nikła.

    Zerowa, w zasadzie.


Fragment książki:

image




Wykop Skomentuj9
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Sport