Gdy słyszę, lub czytam JOWy, nóż mi się w kieszeni otwiera.
Inspiracją do napisania tej notki jest start w wyborach prezydenckich zaczadzonego JOWami Pawła Kukiza oraz notka:"Paweł Kukiz jest w błędzie, albo mydli nam oczy"-janmucha
Posłużę się przykładem z mojego podwórka; wyborami do RM w Rumi. Na skutek platformerskich sympatii w tym mieście oraz na skutek JOWów do RM dostało się kilku Platformersów więcej niż w poprzedniej RM.
Na 21 członków, PO-15 PiS-2 inne 4
Na 21 obwodów Prawo i Sprawiedliwość wystawiło 18 kandydatów. W moim obwodzie nie było ŻADNEGO kandydata z PiS, a więc ja ZDECYDOWANA zwolenniczka tej partii nie mogłam głosować zgodnie ze swoim życzeniem, zagłosowałam na niezależnego, który nie dostał się do RM.
Nie wiem, czy wybory zostały sfałszowane, wiem natomiast, że w wypadku ordynacji jednomandatowej , gdzie mogą decydować pojedyncze głosy jest bardzo łatwo o fałszerstwo.
PiS, z tego co wiem nie wystawił mężów zaufania, nie było o tym mowy na spotkaniu przedwyborczym z bezpartyjnym kandydatem, popieranym przez PiS na burmistrza miasta.
Czy Kukiz jest naiwniakiem i wierzy w siłę JOWów, czy jest cynicznym graczem?
Trudno posądzić go o brak rozumu, a więc jest cynicznym graczem, a jego wyborcy naiwniakami.
Inne tematy w dziale Polityka