Bronisław Komorowski:"Jeśli Romuald Szeremietiew okaże się niewinny, odejdę z polityki jako człowiek honoru, nie mógłby się zachować inaczej".Gdy Bronisław Komorowski był ministrem MON, a Szeremietiew wice-ministrem padły w prasie podejrzeniea pod adresem R.Sz. o korupcję.
Szeremietiew został zwolniony z urzędu wice-ministra MON i wszczęto przeciw niemu proces.
Romuald Szeremietiew został uniewinniony z wszelkich zarzutów w 2008 i ostatecznie w 2010roku.
Nie przypominam sobie, aby "człowiekowi honoru" przypominano, że czas odejść z polityki.
Teraz "człowiek honoru"-Bronisław Komorowski ubiega się o reelekcję. Jak do tej pory nawet opozycja nie przypomina tej wypowiedzi Komorowskiego, czyżby zapomnieli o tym?
W/g grafiku sporządzonego przez TVP, dzisiaj kandydat na prezydenta RP miał być gościem programu:"Polityka przy kawie", okazało się, że to za niskie progi dla "człowieka honoru" i zamiast Komorowskiego zjawiło się dwoje politologów.
A może "człowiek honoru" przestraszył się kłopotliwych pytań. Wczoraj w programie:"Polityka przy kawie" wystąpił kandydat na prezydenta Grzegorz Braun i pzry tej okazji pokazał książkę Sumlińskiego:"Niebezpieczne związki Komorowskiego"
Sądzę, że jest szansa, aby człowiekowi bez honoru, przywrócić honor.
Wystarczy, aby wyborcy dali mu czerwoną kartkę 10 maja, może ta czerwona kartka przypomni Komorowskiemu słowa, które wypowiedział w kontekście oskarżeń Szeremitiewa. Swoją drogą, fucha jaką /kilka tygodni, czy kilka miesięcy temu/ otrzymał Szeremietiew miała na celu przyczynić się do zaniku jego pamięci.
Apel do potencjalnych wyborców Komorowskiego: pozwólcie człowiekowi bez honoru odzyskać honor, nie głosując na niego 10maja 2015 roku.
Inne tematy w dziale Polityka