Zaraz po zakończeniu debaty przeleciałam pilotem po wszystkich kanałach i pytam sama siebie:gdzie te gadające głowy?, po poprzedniej deabcie były natychmiast, teraz znokautowani nabierają oddechu - po reklamach zjawili się: Neuman i Rutnicki. Rutnicki to osobnik zastępujący Niesiołowskiego, bardziej agresywny, ale używający mniej nieparlamentarnych słów, taki omc. Niesiołowski.
Oczywiści w ich oczach wygrał Komorowski, czyli widzom tvn chcą udowodnić, że czarne jest białe, ale mniejsza z gadającymi głowami. Podczas debaty sprawdziła się nawet Pochanke. Kto by się po niej spodziewał tyle obiektywizmu, gdy z ust Komorowskiego pod adresem Andrzeja Dudy padło: a teraz gołąb, Pochanke zripostowała, nie gołąb a gong. Okazuje się, że Pochanke w odróżnieniu od Komorowskiego odróżnia gołębia od gongu, brawo pani redaktor!
Zastanawiam się kto słabiej w tej debacie wypadł:Komorowski, czy Olejnik, to rzecz dyskusyjna, ja stawiam na remis, czy zgadzacie się ze mną?
Nie ulega żadnej wątpliwośći, że tę debatę 3:0 wygrał Andrzej Duda i tego nie może podważyć nikt, kto debatę oglądał.
Jest wielka nadzieja, a nawet pewność, że w poniedziałek 25 maja zbudzimy się w lepszej Polsce.
Inne tematy w dziale Polityka