Grzegorz Braun jeden z 11 kandydatów na prezydenta w 2015 roku jest na pewno dobrze znany
124 132 Polakom, którzy na niego głosowali w I turze wyborów prezydenckich.
Mało znany, albo w ogóle nieznany w pozostałej części populacji. Gdyby w Polsce były normalne media, a nie rządowe, czy jak kto woli media mętnego nurtu, lub reżimowe, poglądy Grzegorza Brauna można byłoby lepiej poznać.Media dyskryminują tego człowieka i to przemawia na jego korzyść.
W sieci można znaleźć sporo o tym w/g mnie nieodgadnionym człowieku. Najczęściej nie mam cierpliwości, aby przeczytać, lub wysłuchac całość jego wypowiedzi. Dzisiaj zdobyłam się na cierpliwość i wysłuchałam 28.54 minutową wypowiedź GB, pomiędzy pierwszą, a drugą turą wyborów prezydenckich.
Pierwsze co mi się nasunęło to:słowa, słowa słowa, a mało konkretów. Odniosłam wrażenie, że to człowiek który hołduje zasadzie:wszystko, albo nic. W tej wypowiedzi zarzucał Andrzejowi Dudzie, że nie zadał Komorowskiemu ważnych, istotnych pytań, między innymi o katastroę smoleńską i o WSI. Gdyby Andrzej Duda zaatakował tymi pytaniami urzędującego prezydenta, starcił by dużą część centrowego elektoratu, czyli można by przypuścić, że przegrałby wyboery. Czy o to chodziło Grzegorzowi Braunowi?
GB skrytykował Kukiza. Za plecami Kukiza widzi Kupe Wojewódzkiego i Grzegorza Schetynę. Czy z Grzegorzem Schetyną to prawda?
Podobnież GB jest anarchistą, czyli nierealna struktura w naszej rzeczywistości.Zadeklarował, że najbliżej mu do KNP i RN, ale czy utworzą wspólną koalicję przed wyborami parlamentarnymi???
Grzegorz Braun chce być bardziej papieski niż Papież, który wita się na Placu Św. Piotra:dzień dobry, gdy tymczasem GB:Szczęść Boże i to mi się bardziej podoba u niego niż u Papieża.
Czy ktoś ma takie same dylematy jak ja przy ocenie tego człowieka?
Inne tematy w dziale Polityka