Pani premier jeżdżąca pendoliną i pokazująca się w telewizyjnym ramieniu rządzącej sitwy raczyła powiedzieć, że PiS swymi obietnicami chce dla Polaków życia ponad stan.
Jeśli idzie konkretnie o mnie, która na skutek podniesienia kwoty wolnej od podatki otrzyma z nędznej emerytury prawdopodobnie kilkanaście, a może nawet kikadziesiąt zł więcej oznacza, że następne lato spędzę chyba na wyspach kanaryjskich, albo w innym atrakcyjnym miejscu pod palmami.
Co oznacza to życie ponad stan dla rodzin, które otrzymają 500zł na drugie i kolejne dziecko?
Wystarczy mieć odrobinę wyobraźni, aby zrozumieć o co pani premier chodzi.
Lemingi na pewno uwierzą PEK, że chce jak najlepiej; chce, żeby wszystkim żyło się dobrze, a więc głosować będą nadal na panią Ewę i sitwę jadającą ośmiorniczki i pijącą wina w cenie ich pensji, rent, czy emerytur. Na pewno doczekacie się tego, że i wy będziecie mogli jadać podobne frykasy i odpoczywać pod palmami.
Inne tematy w dziale Polityka