Prezydent Komorowski, który od generała Ścibor Rylskiego otrzymał pięcioletni urlop, zabrał głos na uroczystościach rozpoczynających obchody 71-Rocznicy Powstania Warszawskiego.
W swoim wystąpieniu /chociaż nie wprost/ zaatakował opozycję , która w/g Komorowskiego twierdzi, że Polska jest w zgliszczch. Ja u nikogo z opozycji nie słyszałam, że Polska jest w zgliszczch, nawet u najbardziej radykalnego Kukiza. Jeśli nie słyszałam, to nie znaczy , że nikt nie powiedział, a więc kto powiedział???
Wygląda na to, że Komorowski pomylił pojęcie:"zgliszcza", z pojęciem "ruiny".Można dyskutować, czy większym mankamentem "urlopowanego" prezydenta jest znajomość ortografii, czy znajomość pojęć; jak Wam się wydaje, co jest większym mankamentem?
Dla wyjaśnienia fanom "urlopowanego" prezydenta, wyjasniam:zgliszcza, to pozostałości po bombardowaniu, lub pożarze, natomiast ruiny to pozostałości po opuszczeniu. Takich opuszczonych zrujnowanych zakładów pracy można sporo zobaczyć w Polsce i o takich zakładach pracy mówi opozycja.
Fanom obecnego prezydenta nie przeszkadza, ani to, że myli pojęcia, ani to, że ma mierną znajomość ortografii, nie mówiąć już o innych jego brakach; dlatego podobnie jak generał Ścibor Rylski życzą mu powrotu po pięciu latach urlopu.
Ja mu tego oczywiście nie życzę; a Wy czytelnicy mojej notki?
Inne tematy w dziale Polityka