Ponieważ mam duże poczucie sprawiedliwości powiem, że to jedyna pozytywna cecha pani przewodniczącej, że najczęściej występuje w spódnicy; dodam jeszcze, że bardzo nie podoba mi się Angela Merkel, która zawsze występuje w spodniach.
Tyle tytułem wstępu.
Obie panie we wczorajszej debacie pokazały jakie są. Pani premier jak odrobinę głupszy Niesiołowski w spódnicy, a pani Beata Szydło jako dobry kandydat na urząd premiera RP. Tutaj też sprawiedliwie dodam, że moim zdaniem JK byłby bardzo dobrym, a pani Szydło na razie tylko dobrym.
Niejaki Piotr Piętak faworyzowany przez Admina tym, że jego chaotyczne notki są zawsze na SG stwierdził, że obie panie skompromitowały się w temacie polityki zagranicznej; mało tego na Kremlu Putin i reszta rechotali ze śmiech słuchając wypowiedzi pań, kandydatek na premiera po wyborach 25 października.
Czyżby ktoś taki jak PP nie wiedział, że politykę zagraniczną i jej najważniejsze zamierzenia planuje się w zaciszu gabinetów?
Następna sprawa, to odpowiadanie na długie, czasem zawiłe pytania i tu obie panie miały problem.
PEK odpowaiadała 20% na temat,czasami jeszcze mniej a pani Beata Szydło 80%, czasami nieco więcej.
Oczywiście Ewie Kopacz nie udalo się wyprowadzić z równowagi przerywaniem, wtrącaniem, atakowaniem poniżej pasa, zrównoważonej, dobrej kandydatce na Premiera RP Beaty Szydło.
Jeśli 10% wyborców , które uzależniły swój wybór od debaty jeszcze się nie zdecydowały, to mają wybór pomiędzy Niesiołowskim w spódnicy, lub kompetentną, merytoryczną osobą jaką jest Beata Szydło.
Głos oddany na PO.ZL,PSL,Nowoczesna.pl czy Kukiz'15, to głos oddany na Niesiołowskiego w spódnicy. Tylko głos oddany na listę PiS, czyli na Zjednoczoną Prawicę to dobrze oddany głos.
Podkreślam, że jest to apel przede wszystkim do niezdecydowanych; przecież jakaś opozycja powinna być w sejmie.
Inne tematy w dziale Polityka