Jesli moge cos zaproponowac Platformie w dziele osmieszania niszczenia PiS, to ja bym proponowal, zeby przyjela zasade, ze szef CBA jest z opozycji i zaproponowala Dorna Ludwika. Gosc swoje zrobil i swoje powiedzial, kogo trzeba to obrazil, ale w koncu z ludzmi inteligentnymi (choc jednoczesnie zlosliwymi) mozna sie dogadac. Latwiej z takimi, niz z inteligentnymi, ale przy tym ogarnietymi szkodliwa obsesja.
W takiej sytuacji prezes Kaczynski zostalby postawiony w trudnej sytuacji. Mialby do
wyboru poparcie wywrotowca Dorna i jednoczesne pozostawienie go w PiS (bo jak tu uzasadnic odciecie sie od "wlasnego" szefa CBA?) lub pojscie na calosc i odmowe poparcia, a tym samym totalne wotum nieufnosci wobec niego i wywalenie go na zbity pysk. To byloby rownie sprytne i skuteczne ze strony PO, jak sprawa z Zalewskim. W porownaniu ze slawetnym sprytem i politycznym geniuszem szefa PiS, to sa dzialania subtene go granic mozliwosci.
36
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze