Dorn odradza jej publiczne wystepy, ale ona chyba nie poslucha. Bo ma osiagniecia. Na przyklad takie jak to - brzmi jak wyjete z dawnych, dobrych czasow komunistycznej propagadny sukcesu i podkreslania robotniczo-chlopskich tradycji:
"(...)
pis.org.pl: W wyborach parlamentarnych zdobyła Pani prawie 50 tysięcy głosów w okręgu, który jest koronnym okręgiem Platformy Obywatelskiej. Jest to również drugi wynik wśród kobiet, kandydujących z list Prawa i Sprawiedliwości. Przypomnę, że pierwszym był wynik wicepremier Zyty Gilowskiej. Jak Pani przekonywała elektorat do siebie? Czy wykonywany zawód pielęgniarki pomógł Pani w osiągnięciu znakomitego rezultatu?
J.S.: To wielkie poparcie jest rezultatem mojej ciężkiej pracy i działalności przez bardzo wiele lat. Oprócz wielkiej satysfakcji osobistej, przeważa przede wszystkim poczucie wielkiej odpowiedzialności za tak wielkie zaufanie, którym mnie obdarzono, zobowiązujące przecież mnie do jeszcze bardziej wytężonej pracy, mam tego pełną świadomość. Mieszkam w pięknym, ale ubogim regionie słupskim. Tutaj się urodziłam i dlatego doskonale znam problemy mieszkańców, wspólnie je przeżywam i wraz z nimi podejmuję interwencje w każdej sprawie. Dlatego też jestem postrzegana jako poseł zwykłych ludzi, tzn. tych, którzy są najbardziej bezradni i osamotnieni w swoich problemach, tj. bezrobotnych, ubogich, z wielkim poczuciem niesprawiedliwości czy krzywdy w różnych sferach życia. (...)
pis.org.pl: Rządowi Jarosława Kaczyńskiego udało się wiele osiągnąć w sferze służby zdrowia, m.in.: (...)To bardzo dużo jak na dwa lata rządzenia, ale niewiele jak na rząd Prawa i Sprawiedliwości. Czego nie udało się osiągnąć?
J.S.: Jak Pan stwierdza i tak bardzo wiele z założeń naszego programu udało się zrealizować, ale przecież reformy przez nas proponowane zaplanowane była na 4 lata



Komentarze
Pokaż komentarze (2)