"Nalezy zyczyc rzadowi Tuska, zeby kontynuowal polityke wschodnia jaka byla
prowadzona przez ostatnich kilkanascie lat" - tak powiedzial dzisiaj w
"Faktach" posel Kowal z PiS.
Srednio uwaznie sledze niuanse polskiej polityki zagranicznej na froncie wschodnim, ale mam wrazenie, ze PiS dosc ostro i konsekwentnie krytykowalo dzialania poprzednich (przed pisowskim) rzadow. Cos sie zmienilo w ocenie historii, czy zwyczajnie poslowi Kowalowi sie wyrwalo? A moze to ciag dalszy odwilzy zapoczatkowanej uznaniem, ze Grajewski nie jest wielbladem?



Komentarze
Pokaż komentarze (24)