bryt.bryt bryt.bryt
29
BLOG

Kaczynski czy Kurski - ktory mowi prawde o motywach PiS?

bryt.bryt bryt.bryt Polityka Obserwuj notkę 2

Jaroslaw Kaczynski: "(...)- To, co proponujemy, nie jest niczym nowym i gdybyśmy byli u władzy też proponowalibyśmy tego rodzaju rozwiązanie.(...)"

 

Jacek Kurski: "(...)nasze poprawki wynikają z wierności pewnym zasadom i z obaw, które wywołał sam Donald Tusk.(...) Platforma Obywatelska złamała konsensus w dniu dwudziestym grudnia, kiedy tydzień po podpisaniu traktatu w Lizbonie, sejm Rzeczpospolitej Polskiej, w czwartym akapicie podjętej uchwały oświadczył: Sejm Rzeczpospolitej Polskiej w uznaniu pozytywnego i ważnego znaczenia Karty Praw Podstawowych dla obywateli, wyraża nadzieję, że możliwe będzie odstąpienie przez Rzeczpospolitą Polską od protokoły brytyjskiego.(...) W momencie, kiedy tydzień po podpisaniu tego traktatu Donald Tusk i większość rządowa oświadcza, (...) że sejm Rzeczpospolitej zrobi wszystko, by odstąpić od protokołu brytyjskiego, to znaczy, że Donald Tusk złamał ten kompromis. (...) my nie wierzymy Donaldowi Tuskowi na słowo(...) Więc my chcemy też na piśmie w preambule mieć jasną wykładnię i interpretację polskie państwo i wszyscy jego przedstawiciele będą zgodni co do interpretowania postanowień tego traktatu.(...) problem stworzył Donald Tusk dwudziestego grudnia.(...)"

 

No to jak to jest? Postawa Tuska jak szefa nowego rzadu cos zmienila, czy PiS od zawsze planowalo takie zapisy? Ktos tu - cytujac klasyka - lze.

Jest tego wiecej - jesli PiS mialo taki zamiar, to dlaczego Kurski mowi tak:

"(...)

Katarzyna Kolenda-Zaleska: (...)dzisiaj jest trzynasty marca. Od dwudziestego grudnia do dwunastego marca pies z kulawą nogą nie słyszał państwa zastrzeżeń do tej uchwały. Dopiero się zaczęło, kiedy Radio Maryja zaczęło grzmieć, że nie należy przyjmować traktatu. Dopiero wtedy. Dlaczego od dwudziestego grudnia państwo dzień w dzień nie mówili o tym?

Jacek Kurski: Zbieżność w czasie, zupełnie jak w filmie Miś, że wojna wybuchnie, bo węgiel przywieźli.

KK-Z: Ale dlaczego od dwudziestego grudnia nie podnosiliście tej sprawy?

JK: W ogóle sprawa traktatu nie była na tapecie. Zaczęła żyć dziesięć dni temu.

KK-Z: Ale skoro jest zagrożona polska suwerenność to jak to nie była na tapecie?

JK: Wtedy kiedy ona jest zagrożona, to podnosimy tę sprawę.

KK-Z: Od dwudziestego grudnia jest zagrożona, czy nie?

JK: Od dwudziestego grudnia jest zagrożona, ale ja osobiście nie wiedziałem, że już w marcu będziemy ratyfikować traktat. Myślałem, że to trochę dłużej potrwa, być może inni koledzy również. Po prostu nie wchodziło to tak szybko do laski marszałkowskiej.

(...)"

 

 

 

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5018289.html

http://serwisy.gazeta.pl/tokfm/1,53880,5018560.html?as=3&ias=5&startsz=x

 

 

 

bryt.bryt
O mnie bryt.bryt

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka