Posel Ziobro znany byl dotad (za czasow urzedowania w ministerstwie) z tego, ze gdzie sie dalo oglaszal co sie dalo. Byc moze cos w tzw. miedzyczasie robil, ale uznawal, ze propaganda jest tak samo wazna, jak rzeczywistosc. Bo przestraszeni przez Ziobre przestepcy beda sie bali czynic zlo. I to niezaleznie od tego, czy ci juz przez Ziobre oskarzeni beda mieli faktycznie zarzuty lub wyroki. Nawet jesli tym sie upiecze, to nastepnym juz nie.
No i okazuje sie, ze w jednej sprawie Ziobro dzialal wbrew sobie. Byla to sprawa Olewnika. Przyznal to rozbrajajaco w "Teraz my":
"(...)Ja chętnie z otwarta przyłbica stanę przed tą komisją i powiem co zrobiłem. Bo w odróżnieniu od tych moich poprzedników ministrów sprawiedliwości, którzy wiele mówili. Spotykali się, organizowali medialne zdarzenia, ja robiłem.(...)"
Tylko przypadkiem nie zadbal w tej sprawie o odpowiednia oprawe medialna?
http://wiadomosci.onet.pl/1730458,448,archiwum_teraz_my_zbigniew_ziobro_wladyslaw_kozakiewicz_i_piotr_nurowski,item.html



Komentarze
Pokaż komentarze