Budyń78 Budyń78
54
BLOG

Zespół Troski

Budyń78 Budyń78 Polityka Obserwuj notkę 6

 Ostatnie, niezbyt udane medialne wystąpienia polityków PiS (reklama, konferencja prasowa, konwencja), spowodowały całą falę rozmaitych głosów, pełnych troski o kondycję wciąż największej przecież partii opozycyjnej. Od polityków Platformy, zwłaszcza zaś Zbigniewa Chlebowskiego, do blogerów z Salonu24 – wszędzie możemy napotkać słowa pełne troski. PiS nie ma pomysłów na bycie opozycją. PiS nie umie pogodzić się z porażką. PiS nie ma szans, by dotrzeć do młodzieży. Poza tym ostatnim zarzutem, wszystkie pozostałe poprzednio były udziałem PO, więc zapewne staje się to normą. Ostatni zarzut zresztą jest odrobinę naciągany, choć poparcie dla PiS wśród młodzieży nie jest za wielkie, ale bynajmniej nie zerowe. Co ciekawe, już w wyborach pokazała się pewna zaskakująca tendencja, ze wśród młodzieży w wieku 18 – 24 lata, Prawo i Sprawiedliwość otrzymało nieznacznie więcej głosów, niż w następnej grupie wiekowej (24-30 bodajże). Niedawno zaś w TV mignął mi sondaż, wg którego obecnie w tej wchodzącej w życie polityczne grupie poparcie dla PiS wynosi 25% (czyli mniej więcej tyle samo, co w ogóle społeczeństwa, będąc jednocześnie o 10% wyższe, niż wśród trochę starszego elektoratu). Wskazywałoby to, że mamy do czynienia z myśleniem życzeniowym, a nie faktycznym problemem. Wracając do tematu. Istnieje coś takiego, jak Zespół Duszpasterskiej Troski o Radio Maryja, zajmująca się tym radiem i problemami z tym związanymi. Co prawda zdaje się, ze jest to byt całkowicie fikcyjny, może politycy i zwolennicy PO powinni pójść tą drogą i powołać Społeczny Zespół Troski o Prawo i Sprawiedliwość. Instytucja ta monitorowałaby w sposób stały i systematyczny wypowiedzi polityków PiS, jednocześnie zaś przedstawiałaby analizy na tematy takie jak: „jak zachęcić młodzież do głosowania na PiS?”, „Jak przekonać do PiS inteligencję?”, zaś wyniki prac opublikowano by w finansowanym ze środków unijnych albumie „Opozycja naszych marzeń”. Platforma Obywatelska jako opozycja zajmowała się PiSem, jako rządzący zajmują się PiSem, więc, jakby nie patrzeć, są już ekspertami w tej jednej dziedzinie. W kolejnych dziedzinach życia postępuje proces specjalizacji, koncentracji na jednej dziedzinie. Zaczęło się od nauki, później specjalizacja objęła kolejne szczeble edukacji, wreszcie, całkiem niedawno – zdobyła szturmem media, w których pojawili się, zdobywając od razu dominującą pozycję, dziennikarze zajmujący się Kaczyńskimi i ich ludźmi. Jak się okazuje, dotknęło to również polityków. Rozwiązania tego problemu widzę dwa. Pierwsze, prostsze, to wariant, w którym politycy i dziennikarze nadal zajmują się tą jedną rzeczą, w której potrafią się zrealizować, niech jednak nie biorą na siebie nowych zadań których, jak pokazało 100 dni rządu Tuska, nie są w stanie realizować. Drugie, trudniejsze, wymaga sięgnięcia do środków unijnych, których na szczęście po ostatniej rzezi projektów edukacyjnych i samorządowych mamy wbród i przeprowadzenia dla mediów i polityków kursów i szkoleń, umożliwiających zmianę specjalizacji. Media przeprogamują one z trwałej obserwacji jednej partii, na obserwacje partii aktualnie rządzącej i informowanie o innych partiach proporcjonalnie do ich aktualnego znaczenia i wpływu na sprawy kraju, polityków zaś nauczą rozwiązywać problemy kraju, zamiast skupiać się na jałowej obserwacji swoich konkurentów. W razie zmiany ekipy rządzącej zaś nie zaszkodzi szkoleń takich powtórzyć. Skoro jak k się okazuje w pierwsze 100 dni rząd nie jest w stanie zbyt wiele zdziałać i po tym okresie jedyne, co ma do powiedzenia to powtórzenie wcześniejszych obietnic, równie dobrze można ten okres poświęcać na reedukację.

Budyń78
O mnie Budyń78

https://twitter.com/karnkowski

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka