Budyń78 Budyń78
46
BLOG

Oddajmy Kosowarom Euro 2012!

Budyń78 Budyń78 Polityka Obserwuj notkę 4

Wczoraj rząd Donalda Tuska uznał niepodległość Kosowa, czym na pewno stracił w oczach Serbów i sporej grupy polskich obywateli, ale nie oni w tym rozdaniu się liczą.  Możni tego świata z pewnością są z postawy rządu zadowoleni, a jak wiadomo, jest to sprawa priorytetowa. A skoro tak bardzo chcemy się podobać, proponuję zrobić krok dalej.

 

 Krytycy niepodległości Kosowa, oprócz argumentów o kryminalnym charakterze tego państwa z jednej strony i tworzeniu muzułmańskiego przyczółka w UE z drugiej, wskazują również na fakt, że Kosowo jest najbiedniejszym państwem Europy, które nie jest w stanie egzystować bez stałej pomocy z zewnątrz. I to akurat zagrożenie dostrzegają również zwolennicy niezawisłości tej republiki. Rozwiązaniem tego problemu mogłoby być jakieś jedno spektakularne posunięcie, które spowodowałoby napływ inwestorów do Kosowa i postawiło tamtejszą gospodarkę na nogi. Na przykład przyznanie Kosowarom organizacji jakiejś wielkiej, międzynarodowej imprezy. Na przykład przyznanie Kosowarom Euro 2012.

 

 Choć teoretycznie za Euro 2012 odpowiadają Polska i Ukraina, coraz więcej przesłanek wskazuje na to, że nasz rząd polegnie przy jego organizacji. Można uniknąć tej kompromitacji dobrowolnie przekazując organizację imprezy władzom w Pristinie. Rząd upiecze na tym ogniu kilka pieczeni. Nie dość, ze uniknie blamażu (a, co chyba jeszcze ważniejsze, dla Tuska – pracy), to po raz kolejny zyska w oczach Unii i USA, dodatkowo zaś wycofa się z kłopotliwej w świetle naszej nowej polityki zagranicznej współpracy z Ukrainą[1]. Ta ostatnia co prawda może mieć do nas jakieś pretensje, ale czy to naprawdę ważne? Już mają pretensje, a rząd jakoś się trzyma, słupki w sondażach także. Porażka przy Euro może zaś rząd pogrążyć, pora więc pomyśleć, jak przekuć ją w sukces. Recepta już jest. Ukraińcom zresztą nawet nie musimy o tym wcześniej mówić, dowiedzą się z gazet.

 

 Jedyny minus takiej operacji to niejasne stanowisko Rosji, która teoretycznie popiera Serbów. Jednak już widać, że Rosjanie uznanie Kosowa mogą wykorzystać do własnych celów[2] na Kaukazie i w republikach byłego ZSRS, więc do innych niż werbalne działań się nie posuną, do tego zaś powinna im się podobać nasza polityka Nie-Ma-Takiego-Kraju wobec Ukrainy. Tak więc nie ma się co martwić. Panie Radosławie, do dzieła!

Budyń78
O mnie Budyń78

https://twitter.com/karnkowski

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka