Powiedzenie, że historia kołem się toczy ma dziś szczególne zastosowanie w aspekcie hazardu. A dokładniej mówiąc jego portugalskiej odsłony.
Zapewne każdy, kto przynajmniej w minimalnym zakresie interesował się losami naszej ustawy hazardowej słyszał jak nasi rządzący odwoływali się do przypadku portugalskiego uzasadniając wprowadzenie restrykcji dotyczących gry online.
Dla tych, którzy nie znają tematu krótko przypomnę, że portugalski przypadek dotyczył sponsoringu tamtejszej ligi piłarskiej przez jednego z największych bukmacherów świata - Bwin. Duża umowa sponsorska nie spodobała się portugalskiemu monopoliście - Santa Casa, który zgłosił sprawę do sądu, który orzekł że Bwin nie może sponsorować rozgrywek a Komisja Europejska podtrzymała to orzeczenie.
Od tego czasu większość rządów w Europie na czele z polskim przywoływało ten przypadek mówiąc o ograniczeniach reklamy hazardu, mimo że w Polsce nie ma nawet monopolisty.
Ciekawe jak nasi rządzący odniosą się do najnowszych doniesień z Portugalii mówiących o tym, że firma Bwin podpisała właśnie z Liga Portuguesa De Futebol Profissional trzylenią umowę sponsorską na mocy, której Bwin będzie tytularnym sponsorem rozgrywek o puchar Portugalii - "Bwin Cup"...
Czy w polskiej odsłonie zamieszania hazardowego również doczekamy się takiego samego końca i powrotu na przykład firmy Unibet do sponsoringu 1. Ligi? Wydaje się to bardzo możliwe


Komentarze
Pokaż komentarze