Od dawna polski rząd i polskie firmy chcą ograniczenia dostępu do polskiego rynku dla zagranicznych firm bukmacherskich działających w Internecie. Jednym z głównych haseł, których w tej walce używają zarówno Totalizator jak i inne naziemne firmy bukmacherskie jest ochrona graczy przed uzależnieniem od hazardu.
Nie wiem jak Totalizator i naziemne firmy bukmacherskie walczą z tym zjawiskiem - szukając informacji na ten temat niestety na nic konkretnego nie trafiłem. Nie mówię, że tego polskie firmy nie robią, jednak jeśli problemem jest trafić na te informacje to już sygnalizuje fakt, że nie robią tego dobrze.
Inaczej wygląda to w przypadku firm zagranicznych. Przykładowo William Hill (który nie jest tutaj żadnym wyjątkiem) zrzeszony jest w kilku organizacjach zwalczających uzależnienie o czym z dumą informuje na każdej swojej stronie www. Nie miejsce tu i czas na rozpisywanie się na temat ich działaności więc dla zainteresowanych podaje linki:
http://www.gambleaware.org.uk/
http://www.gamcare.org.uk/
http://www.gamblersanonymous.org.uk/
http://www.gamblingtherapy.org/
Dodatkowo każda poważna firma działajaca w Internecie umożliwia graczom ograniczenie dziennego lub tygodniowo limitu wpłat, umożliwia opcję samowykluczenia się z gry tak aby gracz jeszcze przed wejściem do gry mógł założyć dla siebie limit i myśląc rozsądnie ochronić samego siebie przed uzależnieniem.
Oczywiście zaraz znajdą się głosy wyśmiewające takie działanie, ale zanim ktoś zacznie krytykę niech spojrzy na nasze rodzime firmy i ich kroki w tej sprawie.
Z polskich organizacji znana mi jest tylko Hazardzisci.org - problem w tym, że z graczy mało kto o niej słyszał bo nikt o niej nie informuje - przynajmniej w Internecie. A chyba uzależniony gracz właśnie w zapewniającym anonimowość Internecie lub telefonicznie będzie szukał pomocy.
Kolejna sprawa jaką warto poruszyć to możliwość weryfikacji gracza i kwot jakie wydaje na hazard. Grając w Totalizatorze czy naziemnych punktach bukmacherskich - gracz jeśli nie w tym samym to idąc od punktu do punktu może wydać nieograniczoną kwotę bez żadnej weryfikacji. W Internecie takie działanie jest łatwe do wyłapania i umożliwia reakcję jak choćby wymóg przesłania dokumentów weryfikujących dane osobowe itp.
Na zakończenie cytat z pisma Totalizatora odnośnie unijnych regulacji dotyczących rynku hazardowego:
"W Europie szacuje się uzależnienie od hazardu na poziomie ok. 0,1-2,2% w zależności od kraju i obowiązujących przepisów. W Polsce do tej pory hazard patologiczny nie stanowił dużego problemu społecznego i według różnych badań mieścił się w granicach poniżej 0,3%. Jednakże zwiększenie wirtualnej oferty hazardowej po wejściu w życie liberalizacji prawa europejskiego jest oczywiste. W połączeniu z uzależnieniami od Internetu i telefonów komórkowych nałogowy hazard będzie stanowił bardzo duży problem społeczny, pociągający za sobą ogromne wydatki na leczenie uzależnionych (sięgają one kilkudziesięciu tysięcy dolarów rocznie), a pacjent praktycznie przez całe życie musi być pod opieką odpowiedniej poradni."
Źródło: http://serwis.lotto.pl
Rozumiem, że teraz ta sytuacja się zmieniła skoro Totalizator chce wejść na rynki Internetowy i mobilny.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)