Nieco w cieniu dyskusji na temat standardów debaty publicznej pomiędzy najważniejszymi osobami w państwie na czele z Jarosławem Kaczyńskim, Bronisławem Komorowskim czy Stefanem Niesiołowskim polityczny kapitał na tej tragedii w obrzydliwy sposób próbuje ugrać kandydat na prezydenta Łodzi Witold Waszczykowski.
Już w dniu tragedii bez większej znajomości sprawy Waszczykowski raczył twierdzić: "Zaczyna się zabijanie opozycji. Nie chcemy umierać".
Teraz w wywiadzie dla Onet.pl Waszczykowski dodaje jeszcze oliwy do ognia mówiąc:
"Trzeba sprawdzić, czy Ryszard C. nie jest wynajętym cynglem".
Nie dziwię się już słowom wypowiadanym przez Kaczyńskiego, Palikota, Niesiołowskiego itp. ale jak kandydat na prezydenta miasta może w ten sposób probować wykorzystać tragedię, która się tam wydarzyła.
Nawet nie wiem kto inny kandyduje na to stanowisko w Łodzi ale mam nadzieję, że obywatele tego miasta będą mieli w pamięci słowa tego pana przy oddawaniu swoich głosów.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)