stefanplazek stefanplazek
430
BLOG

13 dowcipów z czasu stanu wojennego

stefanplazek stefanplazek Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 12

1.Zomowiec wraca do domu nie w humorze i z progu wali żonę pałką przez głowę. Na co ona: „Józuś, takiś zmęczony i jeszcze przynosisz robotę do domu!”

2. Zomowiec wraca do domu, warczy do żony: „Buty” ( ta błyskawicznie mu je ściąga i zakłada kapcie). „Obiad!” (natychmiast podany). On nadal szuka zaczepki: „Właź pod stół!” (żona włazi). Zaszczekaj! (żona szczeka). Na co on sięgając po pałkę: „Na swojego szczekasz?!”

3. Kto wiedział zawczasu, że zostanie wprowadzony stan wojenny? Pięć osób: I sekretarz PZPR, Prezes Rady Ministrów, Minister Obrony Narodowej, Przewodniczący Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego i generał Jaruzelski

4. Radiowóz MO zatrzymuje się na ośnieżonej szosie, bo chyba był wypadek: na poboczu rozbita furmanka, na polu koń z kawałkiem dyszla, w rowie okrwawiony furman. Milicjanci do niego „Obywatelu , zachowajcie spokój, przez radiotelefon wezwiemy pogotowie które lada godzina powinno przybyć”. Na co chłopina: „Oj panowie, ja co ta cuje, co teroz bardzij by mi trza ksiendza niźli dochtora”.

„A skąd my wam tu księdza wytrzaśniemy!?”

„A ni mocie ta w bagaźniku?”

5. Leonid Breżniew do Jaruzelskiego: -Towarzyszu Wojciechu Jaruzelski, ja ostatnio słyszałem że któryś wasz poeta napisał „Litwo, ojczyzno MOJA” To jak mam to rozumieć?

- Ale, towarzyszu Leonidzie Breżniew, ten poeta to już nie żyje…

- I tak trzymać, towarzyszu Jaruzelski!

6. Co znaczy skrót LOT? Linia Obsługująca Tempelhof.

7. Dwaj zomowcy legitymują w Krakowie studenta, po czym nagle jeden zaczyna go okładać pałką. Drugi go odciąga i pyta - „czemu go pobiłeś?”

- Za naruszenie godziny milicyjnej.

- No ale ona jest dopiero za poł godziny.

- Ale ja sprawdziłem że on mieszka w Nowej Hucie i za pół godziny nie zdąży!

8. Gdy nieznani sprawcy zdetonowali pod pomnikiem Lenina w Nowej Hucie ładunek, który uszkodził nogę posągu, jakiej treści telegram otrzymał autor monumentu?

 „Konieczny, do nogi!”

9. Dowcip rysunkowy z podziemnej prasy: Na rysunku pompka klozetowa i puszka pasty „Komfort”, jedynego wtedy specyfiku do czyszczenia kibli. Pod spodem napis: „Z przepychem i komfortem witamy Nowy Rok 1983!”

10 Okres przedświąteczny, długa kolejka po papier toaletowy. Po paru godzinach wychodzi do ludzi kierowniczka sklepu i mówi: „Papier już wyszedł. Ale za to dowieźli konfetti!”

11. Dowcip Bohdana Smolenia z początku lat 80- tych: Na czym polega niezawisłość sędziowska? Na tym, że jeszcze żaden sędzia nie zawisł.

12. W tramwaju student opowiada kolegom na głos kawał: „Dlaczego zomowcy zawsze chodzą parami? Bo jeden umie czytać, a drugi pisać”. W tym momencie słyszy z tyłu „Dokumenty poproszę!”. Wręcza struchlały legitymację funkcjonariuszowi, ten ją czyta, podaje drugiemu i mówi doń: „Spisz go!”.

13. Milicjant rewiduje studenta i przeglądając jego papiery mruczy pogardliwie:

- Znaczy się, żyjemy sobie na koszt państwa?

- A i owszem – odpowiada student grzecznie.

- Znaczy się, opier…alamy się?

-Tak to można ująć.

- Znaczy się, studiujemy?

- Nie, JA studiuję.

Plus jedna historyjka prawdziwa: na miejskich murach w mojej okolicy niemal codziennie pojawiały się obraźliwe dla „wojennostanowych” władz napisy typu „WRON won za Don!” czy „PRON cię strzeże, PRON cię chroni, nie wypuszczaj PRONcia z dłoni!”, które natychmiast były pieczołowicie zamalowywane. Ale jeden napis pozostawał nietknięty, czyli nie wydawał się groźny dla ustroju. Brzmiał on: JUNTA JUJE.


Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura