Stary Wyjadacz Stary Wyjadacz
78
BLOG

chrupiące placki ziemniaczane...

Stary Wyjadacz Stary Wyjadacz Polityka Obserwuj notkę 2

Gdy byłem dzieckiem, babcia zajmowała się kuchnią. Dzięki temu poznałem kilka, może kilkanaście sekretów jej kuchni.
Jednym ze smacznych dodatków na obiad lub kolację były placki ziemniaczane. Robiła je na dwa sposoby. Pierwszy polegał na utarciu surowych ziemniaków, wymieszania z jajkiem i dodania prostych przypraw - sól, pieprz mielony. Po usmażeniu, świeże, jeszcze gorące - były przez nas pochłaniane niemal bez ograniczeń.


Była też druga wersja takich placków. Były robione z ziemniaków wcześniej ugotowanych. I takie właśnie postanowiłem zrobić. Wiele lat minęło od czasu, kiedy robiła je babcia. Więc odtworzyłem to z pamięci - gdy obserwowałem, jak robiła to babcia. Jednak musiałem podeprzeć się współczesnymi przepisami, które dostępne są w internecie. I tak powstała wersja nie mniej smaczna, chociaż łatwa dla tych, którzy zrobią to po raz pierwszy. Szczególnie dla nich dedykuję ten mój blog.



image

Tak mniej więcej wyszły. Były bardzo smaczne - były - bo się zjadły do ostatniego... To akurat są ostatnie placki, które doczekały chwili, gdy wezmę aparat fotograficzny. Te są już ładne, kształtne, dopieczone i nie rozpadają się. Pierwsze - niestety - pokruszyły się w czasie smażenia. Ale w smaku nie były gorsze.

Jak zatem zrobić takie placki?


Potrzebne są ziemniaki już wcześniej ugotowane. Albo będą to ziemniaki, które pozostały z dnia poprzedniego i nie do końca wiemy - co z nimi zrobić, albo wcześniej ugotujemy kilka ziemniaków z przeznaczeniem na takie właśnie placki. Tu są dwie możliwości. Albo z gotowanych ziemniaków zrobimy "pure" do dalszego przetworzenia, albo ziemniaki ugotujemy w taki sposób, by nie rozsypywały się przy utarciu na tarce. Albo utrzemy je "na miazgę", albo użyjemy największych otworków tarki.

Utarte ziemniaki można doprawić wcześniej podsmażoną cebulą. Cebulę kroimy w drobne kawałeczki i podsmażamy na oleju do uzyskania charakterystycznego smaku przypalonej cebuli. Oczywiście, intensywność zależy od upodobań kucharza. Do przemielonych ziemniaczków dodajemy tradycyjnie sól (lepiej mniej niż za dużo) oraz pieprz mielony. Można też dodać inne warzywa według upodobania, można dodać wcześniej przygotowanych grzybów - świeżych lub suszonych, może być papryka suszona słodka lub chili. Całość należy wymieszać dodając jedno lub więcej surowych jajek. 

Aby poprawić smak, można dodać bulionu warzywnego. Aby uzyskać właściwą gęstość wyrobionej masy - można dodać mąkę pszenną lub ziemniaczaną. Gdy masa będzie równomiernie wyrobiona i o właściwej gęstości - możemy przystąpić do uformowania placków ziemniaczanych. Dużą łyżką stołową nabieramy porcję masy w dłonie i robimy z niej kulkę. Gdy zostanie właściwie uformowana - należy umieścić ją na stolnicy i rozpłaszczyć, by uzyskać ładny owal. Można ten placek obtoczyć bułką tartą.

Pierwsze próby nie zawsze wychodzą tak, jak tego oczekujemy, kulka nie będzie lepić się a po dodaniu do bułki tartej wszystko rozsypie się... W takim przypadku najlepiej jest zrezygnować z formowania na stole, zrezygnować z bułki i od razu, łyżką - przenieść masę wprost na patelnię na rozgrzany olej. Najpierw smażymy jedną stronę, a kiedy stwardnieje - przewracamy placek na drugą stronę i pilnujemy, aby placek nie przywarł do patelni ani też nie upalił się. Po kilku minutach placek przenosimy na suchy talerz i smażymy kolejne placki. Nie radziłbym dodawania mąki, gdyby masa była zbyt rzadka. Gdy będzie jej za dużo - zamiast puszystych placków uzyskamy ciężkiego gluta. Lepiej dokończyć smażenie a eksperymentować następnym razem.

Tak przygotowane placki smakują zaraz po lekkim ostygnięciu i bez żadnych dodatków. Można podawać je z zieleniną, ze śmietaną lub ze zsiadłym mlekiem (mleko z dużych marketów wielkopowierzchniowych nie zsiada się, jedynie pozyskane wprost od gospodarza, który ma krowę mleczną).

Tak przygotowane placki mogą być doskonałym dodatkiem do potrawy z mięsa lub do potraw ze świeżych grzybów. Można je zjeść także następnego dnia - na zimno lub po lekkim podsmażeniu.


 

Lubię dobre jedzenie

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka