Była sobie konferencja Jarosława Kaczyńskiego w po niej info Onetu:
"W grudniu 2007 Sąd Okręgowy w Warszawie, prowadzący proces grupy oskarżonych o udział w gangu i wymuszanie okupów połączonych z porwaniami, uchylił areszt wobec sześciu osób. Taką decyzję podtrzymał też sąd apelacyjny. Na wolność faktycznie wyszedł tylko jeden z oskarżonych - Tomasz R. Pozostałych pięciu przebywa w areszcie w związku z innymi sprawami."
Dziwne trochę, że ten pojedyńczy przestępca we dwóch napadł na policjantów kilka dni po zwolnieniu :))))
Po prostu CUD - cudowne rozmnożenie :)
Tak swoją drogą czemu Pani Piwnik jest kierowana do tak fikuśnych spraw ? FOZZ który połozyła dokumentnie , teraz mafia którą wypuszcza o co tu chodzi ?
A droga sądowa dość zawikłana - za GW 26-10-2001 r :
"- Sprawa "wampira z Ochoty" - 16-letniego mordercy staruszek. Zakończona wyrokiem 25 lat więzienia, mimo że prokurator żądał jedynie 15.
- Sprawa Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego - zwrócona w 1993 r. prokuraturze w celu uzupełnienia materiału dowodowego - ciągle w toku.
- Strzelanina w motelu George - sprawa zakończona uniewinnieniem oskarżonych. Wątłe dowody (efekt uchybień w pracy policji) nie dały podstawy do skazania. "Życie Warszawy" sugerowało między wierszami, że sędzia Piwnik jest skorumpowana. Piwnik pozwała gazetę do sądu i wygrała.
- Wyższe, niż się spodziewano, wyroki zapadły wobec Dariusza B. w sprawie o napad i zabójstwo małżeństwa prowadzącego kolekturę Lotto. Po tym procesie sędzi przydzielono ochronę.
- Uniewinnieniem dwóch mężczyzn zakończyła się głośna sprawa o morderstwo - prawdopodobnie na zlecenie - Aladina M. Dowody przedstawione przez prokuraturę były żadne, co znalazło odzwierciedlenie w uzasadnieniu wyroku w formie ostrej reprymendy pod adresem policji i prokuratury.
- Uniewinnieniem oskarżonych zakończył się też proces w sprawie zabójstwa Wojtka Króla, studenta - przypadkowego świadka napadu - zastrzelonego przy ul. Lwowskiej w Warszawie. Sędzia Piwnik wskazała na "kardynalne błędy popełnione podczas śledztwa"; "prokuratura i sąd gromadziły materiał dowodowy jednostronnie i nierzetelnie"; "proces poszlakowy to nie jest proces oparty na domysłach i życzeniach prokuratury" - tak sędzia krytykowała prokuratorów.
- Nadzwyczaj kontrowersyjnym wyrokiem zakończyła się sprawa "Komandora" - 75-latka, kombatanta, który po zakrapianej kolacji wystrzelił z pistoletu do zaprzyjaźnionego biesiadnika w głowę z 20 centymetrów. Morderstwo popełnione z zimną krwią sędzia zakwalifikowała jako "nieumyślne spowodowanie śmierci" i orzekła jedynie sześć lat więzienia, podczas gdy prokurator żądał 25 lat. Wyrok został w całości uchylony przez sąd apelacyjny. Była to niewątpliwa porażka pani sędzi.
- Sprawa "Rympałka" zakończona skazaniem herszta gangu Marka Cz. tylko na dziesięć lat. Znów dostało się policji i prokuraturze za "rażące błędy w postępowaniu przygotowawczym". "
Jak widać działanie niejednakie - raz ostro a raz miło . Jaki tego jest klucz ?
No cóż dziwnym trafem na surowość Pani sędziny zasługiwali działający pojedyńczo przestępcy. Na tych z mafii prokuratura jakoś nie mogła znaleźć dowodów lub do swoich dowodów Pani sędziny przekonać . Tak to bywa w życiu. Ale świadczy to też dobrze o Pani sędzinie że tak potrafi bezstronnie podejść do spraw mafijny i z braku jakiegoś papierka uwolnić zabójce lub mafioza. Po prostu hamerykańska sprawiedliwość w POlsze.
Jak to dobrze że mamy takich sędziów. Czuję się bezpieczniej...
106
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze