Jak na razie są niezniszczalni ani nienaprawialni.
Już wielokrotnie esbeckie media ogłaszały koniec Kaczorów. Już wielokrotnie te same grupy nacisku które potrafiły wciągnąć na swą listę płac wielu tzw. antykomunistów nie mogą sobie dać rady z dwoma „pokurczami” którzy chyba przerastają ich wyobrażenia za każdym razem.
Dlatego Kaczyńscy muszą zniknąć.
Nie da się już rady odkręcić koła czy też zrobić im ataku serca ( jak rok temu proponował laureat tzw. Pokojowej Nagrody Nobla Lech Waleza) muszą więc zniknąć w inny sposób.
Dlaczego muszą ?
Fenomen Kaczyńscy to nie jest kwestia ostatnich 2 lat. To konsekwentna ich praca od 18 lat.
Marginalizowani, dzieleni partyjnie cały czas wracają. Ale odpowiednie służby o nich pamiętają.
Wrogowie Kaczyńskich to :
- Sowieci – nie, nie za to że chcieli u nas tarcze wprowadzić, nie za to że chcą Polsze spod łap Putinowców wyciągnąć. Wrogami stali się gdy :
a/ zaczeli psuć kagebistom zabawę z kazachską ropą
b/ zaczeli psuć kagebistom zabawe z litewskimi rafineriami
Te dwa udane fortele spowodowały u towarzysza Putina stan agresji porównywalnej z tajfunem.
Nie mniejszą wściekłość powoduje u putinowców bratanie się z tryzubami .
Wszak 100 tys polskich ofiar OUN-UPA miało stanowić przeszkodę nie do pokonania dla konserwatywnych Kaczyńskich. Ale nie udało się.
KGB/FSB obudziło w Polsce wszystkie swe siatki by zlikwidować Kaczyńskich. Moskiewscy agenci wpływu wypłynęli na szerokie wody w pełnej krasie.
- Niemcy – za próbe torpedowania ich genijalnego planu EUROPE-Deutchland poprzez porozumienia europejskie ich zbieranie małych Państw wokół Polski.
Nasi PO-powie tylko weszli do orszaków wrogów aby ugrać swe małe role.
Na dzień dzisiejszy nasz nowy Premier po koleji psuje to co jego poprzednik stworzył:
- Kazachstan – nasz Hrabia Jamajka-Komorowski robi wszystko by Kazachstan trafił pod wpływy Moskwy vide wyjazd Polskiej delegacji parlamentarnej a ściślej brak wyjazdu tłumaczony dziadowskimi oszczędnościami (w planie wyjazd na Jamajke ?)
- Czechy i inne małe Państwa – brak spotkań premiera Tuska (woli poklepywania p. Merkel) z grupą inicjatywną tych Państw
- Litwa – most energetyczny leży, Orlen przypuszczalnie puści Możejki (rosjanom ???)
- Ukraina – brak odwiedzin przez Premiera mimo zaproszenia przez Prezydenta Ukrainy oznacza dla Ukraińców czarną polewkę.
I tak w tym sosie-gnoju obce wpływy mieszają się z naszymi malutkimi interesikami.
Czy PO to partia agentów moskiewskich czy niemieckich . Wątpię.
Bardziej wygląda mi to na dyletantyzm polityczno-międzynarodowy tej ekipy.
Ekipa idzie zgodnie z tym jak ktoś ją nastawia.
A kto ?
Ka co ? Nie wiecie ?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)