Jeszcze niedawno Andrzej L. wystepował jako postać groteskowo-straszna a jego partyja jako ostoja badziewstwa i chamstwa.
Wypominano PiS zaproszenie Samejbrony do rządzenia.
Nos zatykano na to szmbo w perfumerii władzy.
I Kubus i Szymus ....
Ale historia jak złośliwa ladacznica toczy sie jajowatym kołem i dzis partyja wszystkich myślących (inaczej) Polaków nagle zapragneła przygarnąć sieroty po ANdrzeju L.
No i w Lubuskim zrobił się ciekawy układzik gdy to Samojbronowcy zasilili partię
ludzi drżących z emocji i miłości do ludu czyli PO.
Juz posłanka Śledziińska-Katarasińska porzuciła swe nieślubne dziecko Ustawe Mediodajna PO i rzuciła się ratować kolegów z lubuskiego twierdząc że :
ONA NIE WIDZIAŁA TAM NIKOGO Z SAMEJBRONY.
Aaaa to mnie nie dziwi że Pani Ś-Ka nie widziała wszak nie od dzis wiadomo że : "wypity alkohol uderza w tetnice..." co
Pani Ś-Ka wie z autopsji po tym jak po alkoholu prowadziła pojazd mechaniczny
( wcześniej pisząc teksty antysemickie ale co tam może jedno ma coś do drugiego?).
Także zamiast Białych Myszy mamy leperowców w platformie.
Nuuu , ale to inni leperowcy tacy światli i mundrzy wszak wybrali partyje ludzi prawych i mundrych.
Po prostu musza być mundrzy....
Może i Andrzej L. wstąpi do PO .
On jest przecież takim samym mężem stanu jak politycy PO.
Na poziomie.
Może go tez znowuż TVN polubi .
Andrzej L. w PO tego i w pijanym widzie bym się nie spodziewał - ale jeśli jest tam Pani Ś-Ka to "wszystko sie może zdarzyć"


Komentarze
Pokaż komentarze (3)