W najczarniejszych czasach rządów PiS-u gdy uciskany Olejniczak , katowany Napieralski i likwidowany nocą Kwaśniewski wołali przez ostatnie szczątkowe wolne media TVN,POLSAT,RMF FM,TOK FM,BIS,TV4 itp. itd. o zwalczanie kaczyzmu i kaczystów a wręcz kaczystanu nikt z siedzących w podziemiach Rozbratu SLD-owców nie śmiał myśleć o nowym rozdaniu i likwidacji kaczyzmu i kaczystów a wręcz kaczystanu.
Acz stała się tragedia człowieka a jak wiadomo lewica umie takie tragedie przekuwać na kosy i ruszyła karawana medialnych papio (pawianów) która wbrew logice i faktom zaczęła robić jazgot medialny czyniąc z tragedii - tragikomedię.
Wmawiano ludziom świętość tak gdzie jej nie było.
A póżniej przyszły wybory i wreszcie można było "dorżnąć watahe" (jak wyraził się kulturalny minister spraw zagranicznych o swych adwersarzach dziś a wczorajaszych kolegach.).
Znów więć ruszyła hucpa medialna. Powołano komisje z tezą kto winny (acz przypadkiem jeszcze nie skazany) i wszystko biegło do swojego logiczno-esbeckiego końca lecz niestety : wybór określa nas samych.
SLD-owska wierchuszka pchnęła więc do komisji swego największego ( w całej swej okazałości) prawnika.
Rycerz Ryszard w bojach już bywały jednym pociągnięciem języka i pióra miał zakończyć zywot Kaczyńskich i kolegów.
Niestety tu skończyła się dobra passa Rycerza bez skazy (inaczej) Ryszarda i jego kolegów.
Nagle okazało się, że Rycerz Ryszard który tak pięknie mówił o zmarłej i w całej swej okazałości okazywał epatie dla wszystkich ofiar kaczystów nie miał tej empatii zbyt wiele dla rodziny porwanego młodego człowieka.
Ciekawa empatia wybiórcza.
A własnie i tu wraca w sukurs Rycerzowi Ryszardowi Gazeta jakże wybiórcza opisując jak to Rycerzowi łamał się głos i przepraszał rodzinę zamordowanego młodego człowieka.
Gazeta pisze wielki artykuł rocznicowy o ofiarze kaczystanu, tłumaczy że sędzia z Garwolina to nie to samo co ofiara kacystanu a ja się zastanawiam, o co tu chodzi ???
I tu porzucam konwencje bajkowo-sarmacką a wracam do realnego świata baśni z tysiaca i jednej nocy Platformy :
Wychodzi na to że PO chcąc przepchnąć swe kalekie "dziecko" Ustawe Mediodajna czyli owoc Fetal Alcohol Syndrome (alkoholowego zespołu płodowego) postanowiło postraszyć Rycerza Ryszarda i jego grupę sprawą Olewnika ( no nie wierzę po ostatnich zgonach w wiezieniach że PO chce coś wyjaśnić) a tu SLD sie nie wystraszyło. No to zadziałono ostrzej i zaproszono Państwa Olewnik przed komisje śledczą.
Teraz już troszkę puściły zwieracze (buzi) niektórym z SLD. Tyle że przy okazji sprawa Olewników powoli załatwia sprawę Blidy.
Kto dziś uwierzy Ryszardowi Kaliszowi że naprawdę chce wyjaśnić sprawę Blidy a nie wykończyc tylko Kaczyńskich ręka w górę...
Widać że coś na rzeczy jest .
Tylko dziecko , polityk i prawnik mogą dziś twierdzić że sprawa Olewników to "zaniedbania".
PO otworzyło "puszkę Pandora" (vide seksmisja) i teraz GW i koledzy zastanawiają sie jak ją zaklajstrować i odkręcić aby sprawa Pana Olewnika nie pogrzebała szans nowego rozdania o którym tak marzy pewien Pan redaktor.
A z tymi niusami PO (sprawa Olewnika) jest jak z lawina , krzyczysz, wiesz że zejdzie tylko nie wiesz gdzie i kogo zmiecie.
Czekam dalej na nowe ciekawe informacje.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)