" Premier Donald Tusk powiedział podczas uroczystości 63. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego Stutthof, że Polacy muszą dbać o prawdziwy obraz historii, tak aby nikt w Europie i na świecie nie zdołał jej zakłamać. "
Pięknie powiedziane.
Wszystkie oszołomy nacjonalistyczne są z Panem Panie Premier.
Tylko jedno małe ZNACZY.
Znaczy co miał Pan na myśli ?
Może chodziło panu o podręcznik niemiecko-polski do historii z którego dziatwa szkolna na Śląsku i w Brandenburgii dowiaduje się o niemieckim ruchu oporu a nic nie dowie się o "mało znaczącym epizodzie" oporu Polaków przeciw Niemcom przepraszam NAZISTOM w czasie wojny.
Podrecznik ten idealnie wyjaśni rolę powstania warszawskiego co prawda wskazując że brali w nim udział tylko bohaterscy żydzi . Później powstania w Warszawie już nie było.
Dzieci nie dowiedzą się o "dzieciach zamojszczyzny", spalonych i wymordowanych ok 300 wsiach za to będą wiedziały wszystko o wsi czeskiej LIDICE spalonej przez niemc.. o przepraszam NAZISTÓW.
NAZISTÓW którzy nie mają żadnej przynależności państwowej choć można się domyślać kto to szczególnie jak się prześledzi jak wielki był ruch oporu w Niemczech a jak mały w Polsce . No i jeszcze te obozy polskie i wypędzenia niewinnych Niemców z Zamojszczyzny i Tczewa czyli rdziennie niemieckich ziem.
Znaczy po prostu Pan Premier musiał coś powiedzieć żeby coś znaczyć.
Znaczy po co udawać że Pana to obchodzi Panie Premier.
Daja Pan se spokój i jedź do swój Heimat.
37
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (5)