Kolega i szef radnego Marchewki Marcin Rolnik (PO) potwierdził że Marchewka wyjechał do Singapuru i stwierdził :
"Nie ma w tym nic złego . Jeśli jednak jego nieobecność się znacznie przedłuży to znaczy nie bedzie go jeszcze kilka miesięcy, to będę musiał z nim porozmawiać. No ale dopiero po powrocie bo teraz mam z nim utrudniony kontakt"
Rolnik stwierdził ponadto :
"Będziemy musieli przedyskutować to na klubie"
Oberprzewodnicząca tandemu Marchewka-Rolnik Pani Agnieszka Gierzyńska-Zalewska (PO a jakże) nie widzi w tym wyjeżdzie nic zdrożnego i twierdzi w opozycji do Rolnika że :
"... jestem z Mikołajem w stałym kontakcie e-mailowym..."
I wy się dziwicie że PSL i PO są jak bracia syjamscy.
Tyle ich łączy.
Tak swoją drogą to ciekawy radny pracujący na rzecz Warszawy w Singapurze.
Tak się zastanawiam czy nie można by ufundować jakiegoś stypendium dla całego rządu Pana Premiera DT.
Na ten przykład na Antarktydzie.
Lodu tam dostatek - można kręcieć...


Komentarze
Pokaż komentarze (1)