Zginął człowiek
Nie z mojej bajki więc jak mawiał stary Chilon "De mortuis aut bene aut nihil" (O zmarłych należy mówić dobrze albo nic). Nie pisałem więc nic.Aż do dziś.
W trakcie poszukiwań po necie trafiłem na nagranie z TVN24 i troszkę się zdziwiłem.
WYPADEK NA TVN24Nagranie jest z dnia wypadku.
Ale od dnia wypadku troszkę czasu minęło.
1. W tym czasie przesłuchano kierowcę fiata Ducato a nawet podano jego imię z pierwszą literą nazwiska.
2. Przesłuchano też pasażerkę prof. Geremka(bez podania jej imienia)
3. Ustalono że samochód jechał 90-100 km/h
I tutaj już nie wytrzymałem. Pomijam że dziwne mi się wydaje że ŻADEN z dziennikarzy nie próbował porozmawiać z osobą która była przy profesorze w ostatnich sekundach jego życia. Nie wiemy kto to jest , o czym rozmawiali. I NIKT SIĘ TYM NIE INTERESUJE.
Dlaczego jednak z materiału filmowego wynika że MERCEDES którym jechał profesor Geremek wygląda jak po spotkaniu ze stadem tirów a Fiat który leży na boku nie wygląda na bardzo pokiereszowany.
Wszak Mercedes to jeden z najbezpieczniejszych samochodów w swej klasie. Przyjmując że była to wersja E oto wyniki Crash Testu : WYNIKI
Jak wiec profesor Geremek mógł zginąć od urazu czaszki przyjmując że głowa tych samochodach jest chroniona bardzo dobrze ?
Kto podróżował z profesorem Geremkiem i czemu to nijak nie możemy się tego dowiedzieć ?


Komentarze
Pokaż komentarze (5)