Platforma i osobiście jej wódz obiecywali - OBIECYWALI
Platforma i jej wódz gadali - GADALI
No to się muszą wziąć za robotę.
Przed wyborami 2007 głośno mówiło się że mega - przedsiębiorcy podpisali z PO pakt że poprą PO swymi nader "skromnymi" środkami finansowymi za pewne ustawy. Jakie nikt się nie wgłębiał za bardzo bo i kto miał się wgłębiać jak i TVN miał w tym jakiś interes.
A teraz wyszło szydło z worka (pełnego jeszcze innych szydełek). Zmiana struktury pracy w Polsce. "Unowocześnienie" Prawa Pracy na wzór na ten przykład chiński.
Zaczęło się powoli od spotkań pana Boniego z przeróżnymi grupami . Zaczęto nam mówić o nowoczesnym rynku pracy. O Holandii,Belgii itp. A teraz już z górki.
Przyjaciel Palikot ze swym Przyjaznym dla przedsiębiorców (niektórych) Państwem zaczął grzebać w Prawie Pracy.
Przyszły kandydat na Prezydenta Komorowski Bronisław Maria Karol wywalił Głównego Inspektora Pracy i postanowił wcisnął swojego funfla. I co i nic.

Biedronka (w której według ich reklamy WSZYSCY CHCĄ PRACOWAĆ) już się z tego cieszy a i inne markety z szefami o mentalnościach Don Corleone wiedzą że znowu mogą sobie pozwolić na wiele.
I tak PO, spełnia swe przedwyborcze obietnice zapisane w cyrografach. I znów będzie żyło lepiej, co poniektórym. Wracamy znów do czasów lat 1996-2003 ale głupota pasjonująca się Tańcem z gwizdami czy też rechocząca z kolejnych śmiesznych inaczej tekstów braci Paliniesiołków tego nie widzi. Wszak przecież mamy dziś rynek pracownika. I nikt z tych osłowatych lemingów nie zastanawia się jak długo jeszcze...


Komentarze
Pokaż komentarze