Ostatnio nurtuje mnie jedno pytanie.Co siedzi w głowie Jarosława Kaczyńskiego ? Oczywistym jest ,że nie wierzy On w brednie o zamachu.Jest na to zbyt inteligentny. Jest jasne że popiera tego rodzaju tezy w celu uzyskania bezdyskusujnego poparcia swojej wizji Polski wśród swoich wyborców (pośrednio kłania się rok 1933 i twierdzenie A.Hitlera ,że ,,musi wprowadzić bezwzględny posłuch poprzez strach ,dając innym przykład swojej bezwzględności wobec swych wrogów''
Oczywisym jest też fakt ,że pośrednio Tusk odpowiada za tragedię smoleńską poprzez konflikt z Lechem co doprowadziło do rozdzielenia wizyt.Dla większości Polaków to jest jasne i nic z tego nie wynika , ale już dla brata bliżniakato wystarczy aby takiego kogoś uznać za mordercę swojegu ukochanego brata.Potwierdzi to każdy zajmujący się problemem związków pomiędzy bliżniaczym rodzeństwem .
I tutaj właśnie tkwi pies pogrzebany,Jarosław z powodu traumy , a więc można powiedzieć z powodów osobistych nie będzie już nigdy w stanie nawiązac normalnego dialogu z inaczej myślącymi .Doszło do tego z jednego prostego powodu .Otóż zemsta na Tusku przesłania mu rozsądek myślenia.
To nic ,że zdaje on sobie doskonale sprawę z zagrożenia jakie może nieść dla Polski otwarte nawoływanie do puczu.Wie że jeżeli wyprowadzi najradykalniejszych ludzi na ulicę w rodzaju Macierewicza itp. to krew poleje się strumieniami ale.... nie czas żałować róż jak ginie kraj.Taka jest jego filozofia , oczywista dla zdrowomyślącego Polaka.
Jeżeliu dodamy do tego fakt nieposiadania przez niego najbliższych np.swoich dzieci , którym ukochaną Polskę mógłyby zostawić w spadku , staje sie oczywiste że jego dążeniem jest zbudowanie na gruzach III RP IV RP i środki do tego prowadzące nie są w najmniejszy stopniu ważne.
Przecież śmierć setki czy tysięcy ludzi da się jakoś potomnym wytłumaczyć.Bo jak mówił klasyk cytowany wcześniej ZWYCIĘZCÓW NIKT NIE SĄDZI !!!
P.S. Należy tylko pokładać nadzieję w sile polskiej demokracji. Niestety demokracja nie zawsze sobie radzi z dyktatorami .Mamy przeciez przykład z 1933 .
''


Komentarze
Pokaż komentarze (28)