Załóżmy, że 7 maja 2012 r. czyli 30 dni przed rozpoczęciem Euro 2012 rząd polski ugnie się przed silnym szantażem , w którym główną rolę grają politycy niemieccy i pisowscy .Ustami ministra MSZ Radosława Sikorskiego zakomunikuje stronie ukraińskiej , że wybudowanie tych wszystkich stadionów i hoteli wcale nie było potrzebne.Kilka siniaków wystarczyło , aby Euro zostało im odebrane , a całość organizacji przejmie Polska.
Żart? Niekoniecznie .Przypominam , że jest jeszcze w Polsce kilka stadionów mogących ,niekoniecznie od biedy zastąpić te w Doniecku ,Charkowie, Kijowie i Lwowie.Np. świeżo wyremontowane stadiony w Chorzowie ,Legii w Warszawie czy krakowskiej Wisły. Osobną sprawą byłoby przeorganizowanie już napewno bardzo zaawansowanych przygotowań samych rozgrywek , ale z tym też pewnie Polacy by sobie poradzili. Więc w czym problem?;
Ano w tym ,że gdybyśmy posłuchali rady Prezesa i zarządali od Ukrainy oddania rozgrywek to wychodowalibyśmy sobie ŚMIERTELNEGO WROGA w postaci upokorzonych Ukraińców , przy których stosunek pomiędzy Chmielnickim i Wiśniowieckim byłby jak pomiędzy dwoma gołąbkami.
Łatwo sobie wyobrazić jak bardzo na rękę byłby taki obrót sytuacji dla Rosji i Niemiec.Jarosław Kaczyński otrzymałby pewnie od nich honorowe obywatelstwo rosyjskie i niemieckie.
Jestem pewien , że Jarosław Kaczyński tą wypowiedzią otworzył oczy wielu jego wyznawcom co do swoich prawdziwych intencji , a są one jasne :
WŁADZA ZA KAŻDĄ CENĘ , NAWET PO TRUPIE POLSKI !!!!!!!!!!


Komentarze
Pokaż komentarze (17)