Im bliżej sesji, tym bardziej aktywny się robię na blogu a miało być inaczej...
Wolność słowa w Kanadzie i w USA to zdecydowanie dwie różne rzeczy o czym często wspomina Sędzia Napolitano w Freedom Watch czy John Stossel w swoim programie.
[video=youtube;MrnRatUPQ8g]http://www.youtube.com/watch?v=MrnRatUPQ8g[/video]
[video=youtube;SS4wIpR8pO4]http://www.youtube.com/watch?v=SS4wIpR8pO4[/video]
Ale również Kanadyjczycy to zauważają tym razem ustami Rex'a Murphego w kontekście zabronienia wystąpienia znane konserwatywnej publicystki Ann Coulter na Uniwersytecie w Ottawie.
[video=youtube;BzSm_d7_9UM]http://www.youtube.com/watch?v=BzSm_d7_9UM[/video]
Teraz dochodzimy do sedna otóż parę dni temu w miała się odbyć projekcja filmu pt. "Iranium" w Bibliotece Narodowej w Ottawie. Jednak pokaz został odwołany, powód ? Irańska Ambasada w Kanadzie naciskała by nie doszło do projekcji poza tym sama instytucja obawiała się protestów ze strony społeczności muzułmańskiej oraz listami z pogróżkami. No i teraz całe klu akcji, bo w sytuacje wkracza nie kto inny jak James Moor który jest Minister Dziedzictwa i naciska na instytucje by wyświetliła film. Pana Ministra najbardziej zbulwersował fakt że rząd obcego państwa po przez swą ambasadę próbuje narzucać instytucją kanadyjskim (do tego państwowym/publicznym) co mają robić.
Oto trailer filmu Iranium
[video=youtube;I8oqFf4KFPk]http://www.youtube.com/watch?v=I8oqFf4KFPk[/video]
A to wypowiedź samego ministra w wywiadzie.
[video=youtube;E_-EP2-U6gU]http://www.youtube.com/watch?v=E_-EP2-U6gU&feature=feedu[/video]
No i faktycznie tak jak mówił członek partii libertariańskiej w Kanadzie, wolność słowa jest interpretowana w zależności od rządzących. Po prostu brakuje pierwszej poprawki jak w konstytucji USA. Niestety jak wiemy w Polsce borykamy się z podobną sytuacją...
Z drugiej strony jako katolik mam wielki dylemat moralny, nie chciałbym by ktoś bluźnił i wyśmiewał Boga prawdziwego w którego wierzę. Ale z drugiej strony jeśli żyjemy w zróżnicowanym społeczeństwie to co dla mnie jest zabawne (np. duńskie karykatury Mohameda - choć nie są, to tylko przykład) a dla kogoś jest obrazą to taka staje się platformą nieporozumienia i konfliktu. Wyjście europejskie to zakazać o tym mówić w przestrzeni publicznej (co doświadczamy na bieżąco w Polsce) albo wziąć wzorzec amerykańskie i zezwolić mówić co kto chce póki nie nawołuje do zabijania. Ehh ciężka rozkminka...
160
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze