Blog
cepol
cepol
cepol Vladimír Petrilák, niezależny publicysta, tłumacz
0 obserwujących 20 notek 13532 odsłony
cepol, 14 października 2013 r.

Był to spisek Zemana z Klausem?

cepol 14. 10. 2013 Zagmatwaną sytuacje polityczną w Czechach trudno dziś zrozumieć. Znamy przyczyny, to znaczy wydarzenia dlaczego do niej doszło, ale nie wiemy do końca, kto i co za tymi wydarzeniami stał. Dla przypomnienia – chodzi o wielkie aresztowania z czerwca (szefowa, kancelarii premiera, byli posłowie ODS, generałowie wywiadu wojskowego), następna dymisja centro-prawicowego rządu oraz rozpisanie przedterminowych wyborów przez prezydenta (poprzedzone samorozwiązaniem się Izby Poselskiej). Wybory, które odbędą się 25. i 26. października prawdopodobnie totalnie przekopią czeską scenę polityczną.


 

Dlaczego tak się stało? Niżej przytaczam teorie autorstwa MiroslavyNěmcowej,liderki Obywatelskiej Partii demokratycznej (ODS), która w debacie odbywającej się w Lidovych novinach prezentowała swoją interpretację przyczyn ostatnich wydarzeń na czeskiej scenie politycznej.


 

Jej zdaniem głównymi winowajcami są prezydent Zeman i były prezydent Klaus, ten drugi miał za zadanie utworzyć w ramach ODS „pragmatyczną frakcję”, która nawiązałaby współpracę z frakcją MichalaHaška(wiceprzew. Czeskiej Partii Socjaldemokratycznej –ČSSD). Hašek,jak wiadomo, jest bliski Zemanowi, w przeciwieństwie do obecnego szefa socjaldemokratów, Sobotki. Dlatego Klaus się latem aktywizował i zamierzał wrócić do polityki.

Celem było, zdaniem liderki wyborczej ODS, powołanie paktu władzy ČSSD - ODS.


 

Według Němcovej spora część kierownictwa ODS była przekonana, iż Klaus wewnątrz ODS jest dla partii mniej groźny, niż poza nią, bo będąc poza będzie on wspierał partie konkurencyjne i rozbijać prawicę. Dlatego latem też ona wzywała byłego prezydenta do powrotu do ODS.

___________________________________________________________________________


 

To się nie udało – VáclavKlaus – na pewno nie zamierza być biernym obserwatorem, ale też zupełnie jednoznacznie odciął się od partii, którą tworzył, wyrażając opinię, że odeszła daleko od pierwotnych ideałów, które stały u jej powstania. W obecnej kampanii wyborczejpoparł(ale nie zbyt zdecydowanie, można rzec, że tak sobie, letnio)nowe prawicowe ugrupowanie „Głowę do góry” Jany Bobošikowej(http://pl.wikipedia.org/wiki/Jana_Bobošíková),które według sondaży nie ma szans na pokonanie 5 procentowego progu wyborczego. Klaus twierdzi, że obecne wybory są wtórne, że prawdziwe rozstrzygnięcie Czechom przyniosą następne wybory parlamentarne. Pewne jest to, że kiedyś potężna ODS obecnie gwałtownie traci poparcie wyborców i w następnej kadencji w parlamencie już nie będzie należała do głównych rozgrywających partii. Dotąd czeski system polityczny był de facto bipolarny, to znaczy w parlamencie dominowały dwie potężne partie – ODS iČSSD – i te w rożnych konstelacjach koalicyjnych sprawowały władzę. Jeśli wierzyć sondażom, tegoroczne przedterminowe wybory oznaczają koniec tego układu.


 

Trudno polemizować z tezami liderki kampanii wyborczej ODS, nie wiadomo na ile jej informacje są zgodne z prawdą lub na ile to jedynie rozpaczliwa próba zwalenia winy za niepowodzenia i klęski na kogoś z zewnątrz.

Z informacji dostępnych i jawnych wynika to, że katastrofą było dla ODS to, co zrobił były premier Nečas – jeden z najlepszych premierów prowadzący rząd, który pomimo błędów uprawiał dosyć rozsądna politykę - ale jego protegowanie swej kochanki, szefowej jego biura, co doprowadziło do rozwodu małżeństwa tego praktykującego katolika i upadku koalicji, a następnie do problemów jego macierzystej partii. Prezydent Zeman czekał na taką okazję (czego wcale nie ukrywał), na potknięcie prawicy, rozegrał swoją grę, o której prawnicy mówią, że była na pograniczu prawa i konstytucji, ale na pewno nie doszło do złamania litery ustawy zasadniczej. Wiadomo było, że pierwszy prezydent pochodzący z wyborów bezpośrednich (poprzednie głowy państwa były wybierane przez parlament) nie będzie w polityce biernym widzem. Co więcej, Zeman to człowiek z charyzmą i autorytetem, sprytny i skuteczny. Okazja się znalazła i zrobił, co chciał – można mu zarzucać, że zlekceważył dotychczas obowiązujące zwyczaje konstytucyjne (powołując rząd tzw. urzędników premiera Rusnoka), ale miał do tego prawo – w zgodzie z konstytucją. Izba poselska nie stanęła na wysokości zadania i oddała walkę bez jedynego wystrzału – samorozwiązała się zamiast stoczyć polityczny bój o rząd pochodzący z układu parlamentarnego. Akt ten potwierdził to, o czym jest przekonana zdecydowana większość wyborców – czeska polityka jest chora, słaba, nieskuteczna i kapitulancka.

www.cepol24.pl
 


 

 

Opublikowano: 14.10.2013 18:23.
Autor: cepol
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Czechy i Polska, osobno i razem

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • @BOSON Nie czepiałbym się, dobrze, że w dzisiejszych czasach ktoś w ogóle przypomina...
  • @CASTIGATUS Sobotka, szef socjalistów pomimo "klęski zwycięstwa" chce spróbować. Teraz...
  • @ZEBE Tak, on jest właścicielem olbrzymiej firmy produkującej też artykuły spożywcze,...

Tematy w dziale