"Henryk Blida chce odszkodowania "
"Henryk Blida, mąż Barbary Blidy, która popełniła samobójstwo podczas akcji ABW przed dwoma laty, domaga się od Agencji i Prokuratury Okręgowej w Katowicach odszkodowania i renty za pogorszenie sytuacji życiowej.
W Sądzie Rejonowym Katowice-Wschód jest już tzw. zawezwanie do próby ugodowej. Posiedzenie sąd wyznaczył na koniec czerwca. Pan Henryk o terminie dowiedział się z "Gazety", bo prowadzenie tej sprawy powierzył adwokatom.
Zarówno ABW, jak i prokuratura mogą się zgodzić na propozycje rodziny, ewentualnie mogą negocjować kwoty. Według naszych informacji propozycja brzmi: ok. 200 tys. zł zadośćuczynienia i miesięczna renta ok. 7 tys. zł. - Prawnicy tak to obliczyli po analizie dokumentów żony - wyjawia mąż Blidy. Jeśli do porozumienia nie dojdzie, kolejnym krokiem jest pozew i regularny proces o odszkodowanie i zadośćuczynienie."
-------------------------------------------------------------------
Ludzie to mają tupet.
Niech się jej kumple z SLD zrzucą po stówie na rentę dla jej męża, wszak przy każdej okazji tą tragedię chętnie wykorzystują. Ubytku stówy miesięcznie nawet nie poczują.
A co z rodzinami, których bliscy zostali pomordowani przez komunę? Ile oni (jeśli w ogóle) otrzymują renty od państwa polskiego?
Powodzianom, którzy potracili wszystko państwo funduje 6 tys zł. jednorazowej zapomogi.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)