70 obserwujących
378 notek
380k odsłon
  456   2

Głosowanie "na NIE" w sprawie Funduszu Odbudowy to kolejna próba usłużenia Niemcom

Czytam, słucham i patrzę i nie rozumiem... Można by powiedzieć, że nie ma się czym chwalić, jednak w przeszłości wielokrotnie się przekonywałem o tym, że jeśli czegoś nie rozumiałem, to najczęściej z powodów które bynajmniej nie przynosiły mi ujmy: albo ten kogo nie rozumiałem sam tego nie rozumiał i bredził, albo celowo mącił.

Powtórzę więc: naprawdę niewiele rozumiem z tego co się nam podaje do wierzenia na temat tzw. Funduszu Odbudowy.

Oto Koalicja Europejska dąży do obalenia tego arcyeuropejskiego projektu i wszyscy prawie powtarzają jak za panią mamą, że ma to posłużyć obaleniu rządu. Dlaczego obalenie tego funduszu przez KO miało by obalić rząd PiS - nie wiem. Na logikę powinno to raczej spowodować objęcie na europejskich salonach ostracyzmem samej Platformy i co najmniej wywalenie jej z Europejskiej Partii Ludowej z przeniesieniem do grupy Tożsamość i Demokracja (tam gdzie Le Pen) i to ze skutkiem natychmiastowym. Coś mi jednak mówi, że działania Borysa Budki nie tylko nie są na cenzurowanym wśród europejskich tzw. "chadeków" (z których połowa zapewne nie potrafi się przeżegnać), ale nawet cieszą się ich milczącym wsparciem! No bo czy do wyobrażenia jest by szef Platformy Obywatelskiej zrobił coś wbrew europejskiemu "mainstreamowi"? Zagadka pozornie trudna do rozwikłania...

Ale zaraz zaraz! Komuż to ma posłużyć ten cały Fundusz Odbudowy, a komu - wprost przeciwnie? Beneficjenci są znani, to przede wszystkim kraje "południa" silnie dotknięte skutkami pandemii: Hiszpania, Włochy, Francja, Grecja; a oprócz nich także Polska. Cały ten fundusz opiera się na kredycie branym do spółki przez 27 krajów UE. Zdecydowanie największą europejską gospodarką są Niemcy, tak więc to one w największym stopniu obsłużą ten dług. Pytanie: czy ktoś z Was, wziął by kredyt do spółki z kilkoma krewnymi z których połowa stoi na skraju bankructwa? Ja bym nie wziął za żadne skarby i naprawdę wiem co mówię. U samych Niemców też widać jakieś wahania, wygląda na to że chętnie by obalili ten cały plan, ale ... jakoś im nie wypada. No bo jak to - Niemcy mieli by się afiszować z egoizmem i brakiem europejskiej solidarności? Póki co grają na czas, a w każdym razie bardzo by się ucieszyli gdyby ktoś ten problem zdjął im z głowy i obalił ten fundusz za nich. I czy naprawdę kogoś dziwi, że tym kto się podejmuje usłużyć naszym zachodnim przyjaciołom jest Borys Budka i jego Koalicja Europejska? Przecież odium nie spadnie na samego Borysa tylko na "Polskę" i to "Polska obali Europejski Fundusz Odbudowy" - tak to opiszą i okrzykną w europejskich i światowych przekaziorach! A to że ominą nas jakieś pieniądze z UE to dla Budki tylko tzw. "bonus" - kto nie lubi łączyć przyjemnego z pożytecznym (oczywiście przyjemnego i pożytecznego dla Niemiec!)?

Prawda ze to się bardziej trzyma kupy niż te całe "kocopały" z obalaniem rządu PiS? Zresztą, skoro ja to wiem, to Kaczyński też to wie i pewnie jeszcze dwa razy tyle. Jeśli Budka nie obali Funduszu Odbudowy, to Niemcy będą musieli zrobić to sami, albo raczej nakłonić do tego jakichś innych sługusów (ostatnio Holendrzy lubią im się wysługiwać - wspomnicie moje słowa ;) Tak czy inaczej żadnego Funduszu Odbudowy nie będzie, w związku z czym można by się zastanowić, czy awantura z Ziobrą nie jest zwykłą ustawką. Ustawką o której sam Zbyszek może nawet nie wiedzieć ;)

Doprawdy: "Nie wiemy nawet co śpiewamy i czemu czarne pyski mamy" - jak  nucił "chór mameluków" u Minkiewicza...


Lubię to! Skomentuj26 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka