Jak wiemy już na sto procent – OBOP spisał się znakomicie. Wręcz przeciwnie spisały się inne ośrodki (…). Ale trzeba jasno powiedzieć – OBOP i TVP zrobiły dokładnie to, co trzeba. I jako jedyni okazali się perfekcyjni.(Igor Janke)
Jak już niektórzy z nas wiedzą, ośrodki badania opinii publicznej kolejny raz się skompromitowały. Muszę przyznać, że znacznie mniej niż się spodziewałem, ale i tak skala manipulacji robi wrażenie. Tymczasem trwa akcja obracania kota ogonem (protestuję jako Kot z Cheshire!), do której dołączył niestety ostatnio pan Igor Janke. Jego wypowiedź jest mottem tej notki. Główna linia obrony ośrodków manipulowania opinią publiczną koncentruje się na oskarżaniu ich o to, że pomyliły się w swych OSTATNICH sondażach. Jest to jakieś kuriozalne nieporozumienie. Przecież, wobec systematycznie powtarzanej praktyki zbliżania przed wyborami sondaży do przyszłych wyników celem uniknięcia kompromitacji, jest to drobiazg, w porównaniu z bezczelną dezinformacją uprawianą przez te ośrodki przez ponad dwa lata, w okresie tzw. międzywyborczym. Od razu podkreślam, że w akcji tej przodował zawsze wychwalany przez red. Jankego OBOP.
Średnia wyników sondaży kolejnych ośrodków z okresu kampanii wyborczej jest następująca (podaję w kolejności wielkości „błędu”- źródło: http://wybory.wp.pl/sondaz.html?company=SMG KRC):
PBS DGA: BK- 52%, JK- 32%, Różnica= 20%
GFK Polonia: BK- 47%, JK- 29%, Różnica= 18%
SMG KRC: BK- 44%, JK- 31%, Różnica= 13%
TNS OBOP: BK- 45%, JK- 33%, Różnica= 12%
Homo Homonim: BK- 44%, JK- 34%, Różnica= 10%
wobec:
PKW: BK- 41,5%, JK- 36,5%, Różnica= 5%
Oczywiście podawanie zafałszowanych danych w okresie miesiąca kampanii wyborczej nie było bez wpływu na wyniki, ale tak naprawdę opinię publiczną kształtowały kłamstwa cedzone do ucha codziennie i systematycznie przez dwa lata. Proszę zauważyć, że wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich prawie się pokrywają z wynikami wyborów parlamentarnych 2007roku: pisowi trochę wzrosło, platformie prawie się nie zmieniło. Jest prawie pewne, że w okresie międzywyborczym różnice w notowaniach partii politycznych były zbliżone i oscylowały wokół 7- 5%. Tymczasem sondaże podawane przez ośrodki manipulowania opinią publicznąbiły na głowę te z okresu kampanii, i prawie zawsze rekordy dezinformacji osiągała pracownia TNS OBOP. Niżej podaję wybrane przykłady, zamieszczając je w kontekście notowań innych ośrodków.
9.04.2009: OBOP: PO-58, Pis-20, różnica= 38%
14.04.2009: CBOS: PO -40, PiS - 17, różnica= 23%
07.05.2009: OBOP: PO-47, Pis- 22, różnica= 25%
10.05.2009: PBS DGA: PO-48, Pis- 30, różnica= 18%
8.10.2009: OBOP: PO-53, Pis-20, różnica= 33%
21.10.2009: GfK Polonia: PO- 46, Pis- 28, różnica= 18%
1.02.2010: Homo Homini: PO- 40, Pis- 29, różnica= 11%
5.02.2010: OBOP: PO-57, Pis- 24, różnica= 33%
12.03.2010: CBOS: PO- 39, Pis-23 , różnica= 16%
17.03.2010: OBOP: PO-59, Pis- 24, różnica= 35%
To tylko niektóre wybrane notowania z minionego roku, kto ma ochotę poszperać, ten może je uzupełnić. Zapewniam, że OBOP będzie zawsze w czołówce tych którzy windują w górę różnicę notowań pomiędzy PO i PiS.Jesli ktoś sporządzi wykres (ja to zrobiłem- można go zobaczy w mojej historycznej pierwszej notce) w którym na osi rzędnych umieści różnicę w notowaniach obu partii, to uzyska obraz łagodnie opadającej krzywej z nagłymi szpicami kolącymi niebo. Zawsze odpowiada za nie pracownia TNS OBOP.
Zwracam na to uwagę, bo podanie przez tę pracownię prawidłowych wyników w noc wyborczą nie jest żadnym osiagnięciem i służy wyłącznie jej uwiarygodnieniu w naszych oczach, a tym samym uwiarygodnieniu jej manipulacji w okresie wcześniejszym oraz późniejszym. Zbliża się przecież druga tura i wybory parlamentarne. Jeżeli ktokolwiek myśli że coś się zmieni i że po następnych wyborach analiza manipulacji sondażowi będzie się różniła od powyższej, to nic mu już nie pomoże.


Komentarze
Pokaż komentarze (31)