Ostatnio tak zmasowaną akcję "Wyborczej" obserwowaliśmy przy okazji wydania książki Pawła Zyzaka. Zorientowani obserwatorzy sceny politycznej/rynku mediów doskonale wiedzą, że "Gazownia" reaguje w TEN SPOSÓB tylko wtedy, gdy czuje zagrożenie. Prawdziwe zagrożenie.
Z resztą, to obwieszczanie wojny, krzyki, panika, Kaczyńskiemu mogą TYLKO pomóc. Casus "dziadka z Wehrmachtu" to potwierdził. Bać się mają czego. Oficjalne sondaże dają PISowi ok 30% poparcia. Wciąż dużo. Za dużo. Michnik i spółka doskonale wiedzą, że realny wynik PO będzie jednak nieco słabszy od naciąganych wskaźników. Dobry rezultat PIS to przedłużenie widma reelekcji Lecha Kaczyńskiego. To byłaby dopiero dla salonu katastrofa!
"Gazownia" rzuciła do szturmu swoje najlepsze pióra. Adam zakrzyknął: hej szable w dłoń, hajda na koń. Okażemy się godni epoki, ach epoki...
Funkcjonariusze z Czerskiej rozpoczęli czyszczenie broni i mundurów - Wroński, Stasiński, Pacewicz, Niklewicz, ustawili się w jednym szeregu i postanowili pomóc MISTRZOWI. Tomek Lis zakrzyknął:PiS - straszy, czym się da i kim się da!!!
Wódź zrobi wszystko, żeby zachęcić ludzi do wyborów.
Ale sądzę, że tym razem przekroczył niekwestionowaną granicę śmieszności i doprowadzi do tego, że POlacy 4. czerwca...tfu..7. oczywiście, zostaną w domach wierząc w CUD przy urnach.
wyborcza.pl/1,75968,6665237,_Jak_rozpetalem_III_wojne_swiatowa_.html
32
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (1)