Zadowoleni z siebie blogerzy rzygają na konkurencję.
Rzygają i cieszą się.
Rzygają jakby ktoś im za tę robotę dobrze płacił.
Blogerze grzęzną w personalnych wojenkach, obrażają się na siebie, udowadniają dlaczego "nasz portal" jest bez porównania lepszy od "nie-naszego" portalu, grożą sobie rękoczynami, a nawet nogoczynami...
Szkoda, że tak ognistego zapału jak w atakowaniu "nie-naszych" z NE, Salonu24, Niepoprawnych.pl (w zależności od osobistych sympatii) z reguły, w innych sprawach, blogerzy nie wykazują ;)
1) Nie powinniśmy pisać... na Salonie 24 (bo to podobno portal Wielkich Braci z Brukseli).
2) Nie powinniśmy pisać... na Nowym Ekranie (to z kolei portal ludzi WSI).
3) Nie powinniśmy pisać... a Niepoprawnych.pl (portal kontrolowany przez syjonistów).
A ja ciągle kolaboruję z tymi wszystkimi "sprzedawczykami", "wichrzycielami", "zdrajcami"... I oczekuję jedynie, żeby każdy z portali umożliwiał swobodną wymianę myśli.
A z kim dyskusja nie ma sensu? Przede wszystkim z tymi, którzy mają... takie same poglądy jak ja. No bo jeśli nie ma różnicy zdań, to o czym dyskutować?
Aktualna liczba uczestników "Gulaszowego Czwartku" zarejestrowanych na Facebooku: 392



Komentarze
Pokaż komentarze (11)